S
semiranda
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2013
- Odpowiedzi
- 5
bezskuteczna egzekucja alimentów a zniesienie współwłasności mieszkania
Witam, jestem matką samotnie wychowującą dziecko. Dwa lata temu sąd zasądził na dziecko alimenty od byłego (nie byliśmy małżeństwem) w kwocie 400 zł/mieś. Ojciec dziecka płaci kiedy chce i ile uważa za stosowne. Z końcem lutego 2013 otrzymałam od komornika zaświadczenie o bezskuteczności egzekucji na kwotę 5.150 zł. Złożyłam do sądu cywilnego wniosek o zniesienie współwłasności na mieszkaniu. Jak to w Polsce często bywa, ja z dzieckiem musiałam emigrować do rodziców, a Pan został na włościach, które sukcesywnie zadłuża, bo rachunki opłaca w kratkę. Mieszkanie jest w kredycie. Czekam i czekam na wyznaczenie terminu 1 sprawy (telefonicznie pani z sądu poinformowała mnie, że ma się odbyć w okolicy czerwca). Moje dotychczasowe zarobki przekraczały limit wyznaczony z FA, lecz z końcem marca powiększę szeregi bezrobotnych i będę miała tylko zasiłek przez pół roku. Do zeszłego roku ja płaciłam za czynsz, pół raty za kredyt, energię, ubezpieczenia do kredytu i mieszkania, spłacam kredyt zaciągnięty za remont mieszkania, wakacje dla dziecka (ktoś powie luksusy, ale nasze wczasy nad morzem taniej wychodzą od tego ile on codziennie wydaje na papierosy i alkohol – 6.000 zł rocznie), mam nadzieję, że dziecko od września pójdzie do przedszkola (została już przyjęta), a ja do pracy – to kolejne 500 zł miesięcznie. Teraz powiedziałam stop. Płacę jedynie za to do czego jestem zobowiązana na papierze, wszystkie koszty zużycia mediów z racji jego zamieszkania ma ponosić on (z teorii, zapewne jeszcze długo po sprzedaży mieszkania będę wyrównywać zaległości, bo on się wypnie). Jego wkład w utrzymanie dziecka i mieszkania jest nieadekwatny do ponoszonych kosztów. Muszę wywalczyć te alimenty na pokrycie dziur w opłatach za mieszkanie. Ja i moi rodzice w większości partycypowaliśmy w kosztach doprowadzenia mieszkania ze stanu developerskiego do stanu super glanc. Jego wkłady w remonty dużo mniejsze. Moje pytania, to co robić dalej bezskutecznością egzekucji komorniczej?
1. Mogę wystąpić do sądu o alimenty posiłkowe od siostry ojca dziecka (jego rodzice są w podeszłym wieku, schorowani. Siostra jest główną księgową. Podpowiada braciszkowi jak uciekać przed komornikami. Stawiają mi warunki. Ale przecież ja chcę się od niego uwolnić, sprzedać mieszkanie, spłacić kredyt i nie mieć z nim nic więcej wspólnego (ponad dziecko). Jestem w posiadaniu oryginalnego (z podpisami długopisem) dokumentu kupna – sprzedaży samochodu, w którym to brat sprzedaje pojazd siostrze, a fizycznie auto jest ukryte w garażu ich rodziców.
2. Udać się do FA z wypowiedzeniem od pracodawcy i zaświadczeniem o bezskuteczności egzekucji komorniczej?
3. Czy da się podłączyć alimenty pod sprawę cywilną dotyczącą zniesienia współwłasności na mieszkaniu i po sprzedaży mieszkania z kwoty pozostałej ze spłaty kredytu hipotecznego z jego części odebrać dług za alimenty?
Ostatnio była u niego policja, nie wiem czego chcieli i co przeskrobał, on sam nie bardzo chyba wie, bo miał pretensję, że to ja ich nasłałam. Lecz ja nie składałam zawiadomienia o przestępstwie do prokuratury. Wiem, że mam taką możliwość, ale wychodzę z założenia, że stary koń niech pracuje choćby jak do tej pory na czarno, ale niech płaci na dziecko i mieszkanie, póki tam mieszka. Bardzo proszę o jakąś wskazówkę i przepraszam za moje babskie przydługie wywody.
Witam, jestem matką samotnie wychowującą dziecko. Dwa lata temu sąd zasądził na dziecko alimenty od byłego (nie byliśmy małżeństwem) w kwocie 400 zł/mieś. Ojciec dziecka płaci kiedy chce i ile uważa za stosowne. Z końcem lutego 2013 otrzymałam od komornika zaświadczenie o bezskuteczności egzekucji na kwotę 5.150 zł. Złożyłam do sądu cywilnego wniosek o zniesienie współwłasności na mieszkaniu. Jak to w Polsce często bywa, ja z dzieckiem musiałam emigrować do rodziców, a Pan został na włościach, które sukcesywnie zadłuża, bo rachunki opłaca w kratkę. Mieszkanie jest w kredycie. Czekam i czekam na wyznaczenie terminu 1 sprawy (telefonicznie pani z sądu poinformowała mnie, że ma się odbyć w okolicy czerwca). Moje dotychczasowe zarobki przekraczały limit wyznaczony z FA, lecz z końcem marca powiększę szeregi bezrobotnych i będę miała tylko zasiłek przez pół roku. Do zeszłego roku ja płaciłam za czynsz, pół raty za kredyt, energię, ubezpieczenia do kredytu i mieszkania, spłacam kredyt zaciągnięty za remont mieszkania, wakacje dla dziecka (ktoś powie luksusy, ale nasze wczasy nad morzem taniej wychodzą od tego ile on codziennie wydaje na papierosy i alkohol – 6.000 zł rocznie), mam nadzieję, że dziecko od września pójdzie do przedszkola (została już przyjęta), a ja do pracy – to kolejne 500 zł miesięcznie. Teraz powiedziałam stop. Płacę jedynie za to do czego jestem zobowiązana na papierze, wszystkie koszty zużycia mediów z racji jego zamieszkania ma ponosić on (z teorii, zapewne jeszcze długo po sprzedaży mieszkania będę wyrównywać zaległości, bo on się wypnie). Jego wkład w utrzymanie dziecka i mieszkania jest nieadekwatny do ponoszonych kosztów. Muszę wywalczyć te alimenty na pokrycie dziur w opłatach za mieszkanie. Ja i moi rodzice w większości partycypowaliśmy w kosztach doprowadzenia mieszkania ze stanu developerskiego do stanu super glanc. Jego wkłady w remonty dużo mniejsze. Moje pytania, to co robić dalej bezskutecznością egzekucji komorniczej?
1. Mogę wystąpić do sądu o alimenty posiłkowe od siostry ojca dziecka (jego rodzice są w podeszłym wieku, schorowani. Siostra jest główną księgową. Podpowiada braciszkowi jak uciekać przed komornikami. Stawiają mi warunki. Ale przecież ja chcę się od niego uwolnić, sprzedać mieszkanie, spłacić kredyt i nie mieć z nim nic więcej wspólnego (ponad dziecko). Jestem w posiadaniu oryginalnego (z podpisami długopisem) dokumentu kupna – sprzedaży samochodu, w którym to brat sprzedaje pojazd siostrze, a fizycznie auto jest ukryte w garażu ich rodziców.
2. Udać się do FA z wypowiedzeniem od pracodawcy i zaświadczeniem o bezskuteczności egzekucji komorniczej?
3. Czy da się podłączyć alimenty pod sprawę cywilną dotyczącą zniesienia współwłasności na mieszkaniu i po sprzedaży mieszkania z kwoty pozostałej ze spłaty kredytu hipotecznego z jego części odebrać dług za alimenty?
Ostatnio była u niego policja, nie wiem czego chcieli i co przeskrobał, on sam nie bardzo chyba wie, bo miał pretensję, że to ja ich nasłałam. Lecz ja nie składałam zawiadomienia o przestępstwie do prokuratury. Wiem, że mam taką możliwość, ale wychodzę z założenia, że stary koń niech pracuje choćby jak do tej pory na czarno, ale niech płaci na dziecko i mieszkanie, póki tam mieszka. Bardzo proszę o jakąś wskazówkę i przepraszam za moje babskie przydługie wywody.
Ostatnia edycja: