J
jimroot
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam. Jestem ojcem 3 miesięcznego dziecka, matka jest belgijką. Mieszka z dzieckiem w Gandawie. Nie wskazała mnie jako ojca, mimo moich wielu próśb. Chce zachować pełną kontrole nad dzieckiem, a ze mnie zrobić tylko wizytatora. Ja się na to nie godzę, chcę mieć prawa do dziecka, i móc o nim decydować. Liczne rozmowy nie pomogły, jest uparta i mówi że tak jest lepiej dla dziecka.
Jak wygląda procedura uznania mnie jako ojca? domyślam się że pozostaje tylko sprawa sądowa. Ile taki proces trwa, czy potrzebuje do tego adwokata, oraz jakie są szansa że sąd nie przyzna mi praw do dziecka? Do rozstania doszło z winy matki dziecka, mam dowody w postaci emaili, gdzie wielokrotnie potwierdza fakt że to ja jestem ojcem, nie chce tylko mnie uznać dla swojej wygody. Od urodzenia wspieram ją finansowo, co też mogę z łatwością udowodnić. Proszę o pomoc/poradę. Nie znam niderlandzkiego, nie jestem zameldowany w Belgii, przebywam tam narazie na zasadzie wolontariatu.
Pozdrawiam, Kuba
Jak wygląda procedura uznania mnie jako ojca? domyślam się że pozostaje tylko sprawa sądowa. Ile taki proces trwa, czy potrzebuje do tego adwokata, oraz jakie są szansa że sąd nie przyzna mi praw do dziecka? Do rozstania doszło z winy matki dziecka, mam dowody w postaci emaili, gdzie wielokrotnie potwierdza fakt że to ja jestem ojcem, nie chce tylko mnie uznać dla swojej wygody. Od urodzenia wspieram ją finansowo, co też mogę z łatwością udowodnić. Proszę o pomoc/poradę. Nie znam niderlandzkiego, nie jestem zameldowany w Belgii, przebywam tam narazie na zasadzie wolontariatu.
Pozdrawiam, Kuba