beneficjent rzeczywisty

  • Autor wątku Autor wątku darekfs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

darekfs

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2019
Odpowiedzi
1
Witam,

od pewnego czasu zmagam się z problemem beneficjenta rzeczywistego. W mojej spółce udziałowcem jest osoba prawna z Anglii, w której 100% udziałów ma inna osoba prawna, w której z kolei 83% udziałów mają osoby fizyczne (3 sztuki) i pozostałe 17% ma inna jeszcze osoba prawna.

Czyli wygląda to tak:

spółka podstawowa, dla której ustalamy b-rz:
-50% osoba fizyczna
-50% osoba prawna z UK (spółka B)

spółka B (ltd czy sp z o.o.):
- 100% spółka C (holding)

holding:
- 25% osoba 1
- 25% osoba 2
- 33% osoba 3
- 17% spółka D

spółka D (ltd)
- 100% udziałów spółka E

spółka E (plc czyli s.a.)
...

itd itp.

Spotkałem się z kilkoma rozumieniami pojęcia b-rz ale najczęściej wskazuje się, że beneficjent rzeczywisty spółki którą badamy to osoba fizyczna która ma 25%+ udziałów lub procent głosów w naszej spółce. Także pośrednio. Idąc tym trybem rozumowania spółka B ma 50% udziałów, spółka C ma nadal 50% (bo ma 100% w B), ale już D ma 8,5%.

Czy to jest dobre rozumowanie?

Dalej w tej piramidzie pojawiają się banki i duże spółki, co oznacza, że struktura się mocno rozszerza, jeśliby zatem rozumieć beneficjenta jako ostateczną osobę fizyczną w ostatecznej spółce to nie wiem czy to jest w ogóle możliwe do ustalenia.

Z rozmów z radcami prawnymi i notariuszami nie wynikają spójne wnioski, jeden notariusz przyjął taktykę, że to nie jego problem, i że życzy sobie ustalenia struktury własności całej anlgii, inny prezentuje podejście zbliżone do powyższego.

Czy jest dla takiego casusu jakieś jednoznaczne rozumienie terminu beneficjenta rzeczywistego? Definicję znam, jednak brakuje tam zapisu wprost definiującego czy beneficjent ma być osobą mającą wpływ/kontrolę (w ramach tych minimum 25%) w spółce którą badamy czy w jakiejkolwiek spółce która pojawia się gdzieś tam w łańcuchu.
 
Powrót
Góra