Best.sa

  • Autor wątku Autor wątku lena17
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lena17

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
4
Witam mam pytanie w 2007roku zmarł mój mąż nagle ,niedawno otrzymałam list z best.sa która dotyczy wierzytelnosci wynikajacej z umowy kredytu gotowkowego z 2006roku na nazwisko męża.jedyny spadek jaki mój mąż posiadal to mieszkanie wspólne razem z dziecmi. best.sa grozi mi sądem. natomiast zaraz po smierci męża zgłaszałam bankowi gdzie zawarty został kredyt o smierci męża z aktem zgonu, pani w banku przyjeła twierdząc ze kredyt był ubezpieczony i wszystko jest ok.i teraz po tylu latach dostaje takie pismo.byłam w tym banku powiedzieli mi ze ta sprawa zostala przedawniona i zebym sie nie przejmowala. dokumentacji z umowy kredytu juz nie posiadam.co mam robic jestem biedną rencistką a best nie daje mi żyć.proszę o pomoc
 
Zaznacze jeszcze ze w rozmowie z best powiedziano mi ze jak spłace 1800 to reszte oni umorzą a dług wynosi ponad 3000zl czy to nie jest wyłudzenie,strasząc mnie ze bomba zegarowa tyka
 
Jeżeli przyjęła pani spadek, to przyjęła Pani dobra (mieszkanie) i pasywa (zadłużenia).
A dług może być faktycznie przedawniony, ale to i tak nie zmienia faktu, że istnieje. Zmieniło się w zobowiązanie naturalne i z racji, że dług ciągle jest, firma windykacyjna ma prawo się o to upominać.
 
nie płacić, dług jest przedawniony
 
lena17 napisał:
strasząc mnie ze bomba zegarowa tyka

No tyka, windykator nie dostanie premii za ściągnięcie przedawnionego zadłużenia.
 
Powrót
Góra