B
Benka78
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2009
- Odpowiedzi
- 8
Człowiek, z którym kiedyś pracowałam w jednej redakcji wykorzystał na swojej prywatnej stronie internetowej moje teksty, publikowane w gazecie. Miał nieograniczony dostęp do archiwum i nie pytając mnie o zgodę - skopiował teksty. Jego strona internetowa wygląda w ten sposób, że po kliknięciu w listę tekstów otwiera się podstrona i widzimy: na czerwono wpis: "napisał: Mariusz" (administrator), później jest tytuł, tekst - a na jego końcu: moje dane i numer gazety, w którym tekst się ukazał. Większość tekstów na stronie rzeczywiście napisał Mariusz, są jednak także teksty innych autorów. Zaznaczam, że strona ma charakter niekomercyjny, ale ten gość ma opinię plagiatora. Chcę skierować do właściciela strony pismo z żądaniem wycofania tekstów ze strony, opublikowania przeprosin i zadośćuczynienia finansowego za wykorzystanie tekstów bez mojej zgody. Mam jednak kilka pytań:
1. Czy administrator może tłumaczyć się, że uzyskał ustnie moją zgodę? Ja takiej zgody nigdy nie udzielałam, ale w końcu pracowaliśmy razem przez kilka lat.
2. Czy słowo "napisał" + imię administratora - rzucające się w oczy tuż po otwarciu strony internetowej można zakwalifikować jako dodatkowy element związany z naruszeniem praw autorskich, wprowadzający czytelnika w błąd co do autora tekstu. Spotykałam się dotychczas z tym, że administratorzy posługiwali się raczej określeniami: "dodał" albo "opublikował".
3. Czy w piśmie przedsądowym warto podkreślić, że właściciel strony w korespondencji mailowej oraz internauci we wpisach do księdze gości używają odpowiednio określeń: "moja strona internetowa" oraz "Pańska strona int".? - mimo, że zamieszczone są na niej teksty także innych autorów.
4. W jaki sposób najlepiej zabezpieczyć materiał dowodowy? Czy wystarczy zrobić PrintScreen i wkleić do np. do worda (ustawiając datę i godzinę w prawym dolnym rogu?
z góry dzięki za pomoc
1. Czy administrator może tłumaczyć się, że uzyskał ustnie moją zgodę? Ja takiej zgody nigdy nie udzielałam, ale w końcu pracowaliśmy razem przez kilka lat.
2. Czy słowo "napisał" + imię administratora - rzucające się w oczy tuż po otwarciu strony internetowej można zakwalifikować jako dodatkowy element związany z naruszeniem praw autorskich, wprowadzający czytelnika w błąd co do autora tekstu. Spotykałam się dotychczas z tym, że administratorzy posługiwali się raczej określeniami: "dodał" albo "opublikował".
3. Czy w piśmie przedsądowym warto podkreślić, że właściciel strony w korespondencji mailowej oraz internauci we wpisach do księdze gości używają odpowiednio określeń: "moja strona internetowa" oraz "Pańska strona int".? - mimo, że zamieszczone są na niej teksty także innych autorów.
4. W jaki sposób najlepiej zabezpieczyć materiał dowodowy? Czy wystarczy zrobić PrintScreen i wkleić do np. do worda (ustawiając datę i godzinę w prawym dolnym rogu?
z góry dzięki za pomoc