A
agula_75
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2005
- Odpowiedzi
- 4
Witam!
Mam 12-to letniego syna,na którego biologiczny ojciec się mówiąc deliktanie "wypiął".Po urodzeniu się dziecka wniosłam sprawę do sądu o alimenty i ustalenie ojcostwa.Po 2 latach uzyskałam wyrok stwierdzający ojcostwo i kwotę alimentów.Nigdy jednak ojciec dziecka nie wpłacił mi ani złotówki.Dopóki istniał fundusz alimentacyjny,dostawałam zasądzoną kwotę.Jednak w 2003 roku wyszłam za mąż,a rok później urodziłam dzieck
czywiście nie mogłam już dostawać tzw.zaliczki alimentacyjnej,ponieważ nie byłam samotną matką,alimentów na starszego syna też nie dostawałam.Zasiłku rodzinnego też nie mogę dostać na żadne z moich dzieci,ponieważ zarobki moje i męża po zsumowaniu dają nam szansę pobierania tegoż zasiłku,jednak za każdym razem urzędnicy na mocy jakiejś ustawy doliczają kwotę (280zł)zasądzonych alimentów.Co po zsumowaniu przewyższa kryteria dochodowe.(totalna paranoja,bo ja tych pieniędzy nie dostaję).Nie mam jak udowodnić,że alimentów nie dostaję,bo nie wiem gdzie obecnie przebywa ojciec mojego starszego syna.Pogłoski są różne ,że podobno wyjechał za granicę itp.Ale póki nie mam adresu zagranicznego tego pana,to do sądu administracyjnego pisama złożyć nie mogę,jeśli jest w kraju,to też nie wiem gdzie,co za tym idzie nie mam jak pójść do komornika w tej sprawie.Więc ani zasiłku rodzinnego nie dostaję,ani alimentów.Do tej pory nie brakowało mi pieniędzy na utrzymanie dzieci,ale sytuacja się zmieniła i chciałabym owe alimenty dostawać.Co mogę zrobić?Znam tylko adres zamieszkania rodziców ojca mojego syna,ale oni nigdy mi nie powiedzą gdzie mogę tego człowieka znależć,pieniędzy też nie dostanę od nich.Czy jest jakaś szansa,żeby ojciec mojego syna przestał być bezkarny i zaczął wreszcie płacić?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za każdą dobrą radę.
Mam 12-to letniego syna,na którego biologiczny ojciec się mówiąc deliktanie "wypiął".Po urodzeniu się dziecka wniosłam sprawę do sądu o alimenty i ustalenie ojcostwa.Po 2 latach uzyskałam wyrok stwierdzający ojcostwo i kwotę alimentów.Nigdy jednak ojciec dziecka nie wpłacił mi ani złotówki.Dopóki istniał fundusz alimentacyjny,dostawałam zasądzoną kwotę.Jednak w 2003 roku wyszłam za mąż,a rok później urodziłam dzieck
Pozdrawiam i z góry dziękuję za każdą dobrą radę.