K
krzychu2137
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2023
- Odpowiedzi
- 1
Czołem, mam pytanie czy warto pisać odwołanie w tej sprawie, a mianowicie.
Jadąc drogą podporządkowaną dojechałem do prawej strony w w celu wykonania skrętu w prawo (niebieska linia), jest to ciasny zakręt jechałem maksymalnie 20km/h, zaraz za przejściem uderzył we mnie kierowca, który skręcając w lewo (czerwona linia) z drogi z pierwszeństwem ściął zakręt, a wjeżdżając na skrzyżowanie uderzył w przód mojego auta (głównie lewa strona: lampa, zderzak, ogólnie 2/3 przodu i auto do kasacji).
Policja na miejscu orzekła, że to moja wina, nie ustąpienie pierwszeństwa i tym podobne pierdoły, które nie miały miejsca (kierowca, który we mnie uderzył ma syna policjanta, który będąc po służbie pojawił się na miejscu zdarzenia). Proponowano mi współwinę, do której w ogóle się nie poczuwam wybrałem więc drogę sądową. Wczoraj otrzymałem wyrok, w którym stwierdzono, że jestem sprawcą całej sytuacji jako uzasadnienie sąd powołał się na Art. 86. i 24.
Jest to moje pierwsze zdarzenie tego typu i nie wiem czy jest szansa na pozytywne odwołanie się od mandatu (400zł + koszty sądowe). Zasięgnąłem porady prawnej u miejscowej kancelarii i powiedzieli, że będzie ciężko coś z tym zrobić. Proszę jednak o jakąkolwiek pomoc, ewentualnie pokierowanie do kogoś kto zajmuje się takimi sprawami.
https://prnt.sc/UoLnPiL8oUtR - skrzyżowanie
https://prnt.sc/PrKLlSZxbQ1O- rzut z góry
https://goo.gl/maps/GhiLqegkLSkeqULc7 - mapy google
Jadąc drogą podporządkowaną dojechałem do prawej strony w w celu wykonania skrętu w prawo (niebieska linia), jest to ciasny zakręt jechałem maksymalnie 20km/h, zaraz za przejściem uderzył we mnie kierowca, który skręcając w lewo (czerwona linia) z drogi z pierwszeństwem ściął zakręt, a wjeżdżając na skrzyżowanie uderzył w przód mojego auta (głównie lewa strona: lampa, zderzak, ogólnie 2/3 przodu i auto do kasacji).
Policja na miejscu orzekła, że to moja wina, nie ustąpienie pierwszeństwa i tym podobne pierdoły, które nie miały miejsca (kierowca, który we mnie uderzył ma syna policjanta, który będąc po służbie pojawił się na miejscu zdarzenia). Proponowano mi współwinę, do której w ogóle się nie poczuwam wybrałem więc drogę sądową. Wczoraj otrzymałem wyrok, w którym stwierdzono, że jestem sprawcą całej sytuacji jako uzasadnienie sąd powołał się na Art. 86. i 24.
Jest to moje pierwsze zdarzenie tego typu i nie wiem czy jest szansa na pozytywne odwołanie się od mandatu (400zł + koszty sądowe). Zasięgnąłem porady prawnej u miejscowej kancelarii i powiedzieli, że będzie ciężko coś z tym zrobić. Proszę jednak o jakąkolwiek pomoc, ewentualnie pokierowanie do kogoś kto zajmuje się takimi sprawami.
https://prnt.sc/UoLnPiL8oUtR - skrzyżowanie
https://prnt.sc/PrKLlSZxbQ1O- rzut z góry
https://goo.gl/maps/GhiLqegkLSkeqULc7 - mapy google
Ostatnia edycja: