Bezpodstawnie wystawiony mandat

  • Autor wątku Autor wątku Adalbert98
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Adalbert98

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2020
Odpowiedzi
6
Jakiś czas temu zostałem zatrzymany przez nieoznakowany samochód policyjny. Wystawiono mi mandat 200 zł. + 10 pkt. za wyprzedzanie na przejściu dla pieszych. Mandat przyjąłem. Byłem dość zajęty i dopiero po trzech tygodniach przejrzałem zapis z kamery samochodowej. Okazało się, że wyprzedzałem daleko przed przejsciem i byłem na swoim pasie ruchu ok. 50 m. przed przejściem. Mam więc wystawiony bezzasadnie mandat, stratę 200 zł. + 10 pkt. i bezsporny dowód, że policja oszukała mnie metodą "na policjanta". Nagranie jest w jakości FullHD i ma naniesione markery daty, czasu i pozycji GPS.
Czy coś z tym można jeszcze zrobić?
 
Adalbert98 napisał:
Czy coś z tym można jeszcze zrobić?
Skarga do przełożonych policjantów. Sama sprawa o wykroczenie jest dawno zakonczona.
 
No rewelacja. Policja, organ konstytucyjnie przeznaczony do kontroli przestrzegania prawa, generuje fikcyjne wykroczenie, a poszkodowany "leszczu" może im co najwyżej "skoczyć...".
Nie jestem prawnikiem, ale widzę nieco inne podejście do tej sprawy.
Przyjęcie i podpisanie przeze mnie mandatu opierało się na informacjach funkcjonariuszy, co do których nie było w momencie kontroli żadnych przesłanek, aby podejrzewać, że są fałszywe.
Czy zatem w kategoriach prawnych nie rodzi się podejrzenie, że możemy mieć do czynienia z faktem wyłudzenia nienależnego mandatu na podstawie fałszywych informacji, przez funkcjonariuszy publicznych na służbie, co spełnia przesłanki zawarte w: art. 231 kk § 1, art. 271 kk § 1 i art. 235. kk.???
 
Adalbert98 napisał:
Przyjęcie i podpisanie przeze mnie mandatu opierało się na informacjach funkcjonariuszy, co do których nie było w momencie kontroli żadnych przesłanek, aby podejrzewać, że są fałszywe.

?? To ciebie nie było podczas tego wykroczenia? Nie ośmieszaj się. Przyjmując mandat wyraziłeś wolę przyznania się. Czyli potwierdziłeś fakt popełnienia wykroczenia. Trzeba było bardziej świadomie rejestrować w pamięci to, co robisz na drodze.
 
Rozumiem. Czyli jak się przyznam do przewrócenia Pałacu Kultury w Warszawie to zostanę ukarany mimo, że Pałac stoi nienaruszony.
 
Insynuujesz, że nie popełniłeś wykroczenia, do którego się przyznałeś, ponieważ po fakcie stwierdzasz, że policjanci wprowadzili Cię w błąd "fałszywymi informacjami"? Mogłeś poprosić o obejrzenie nagrania. Tak czy siak już masz "po ptokach".
 
Ostatnia edycja:
Nie mam
obowiązku pokazywania nagrania policjantom. Mam także prawo przyjąć, że podają prawdziwe informacje.
Zaciekawia mnie ton komentarzy, z których wynika, że oszukiwanie kierowców przez policję to coś zupełnie normalnego i jeżeli kierowcy dadzą sie oszukać to ich wina i dobrze im tak.
Rozumiem, że od czasu wprowadzenia kwoty mandatów do budżetu, bezpiecznie i zgodnie z przepisami jeżdżący kierowca jest dla policji bezużyteczny. Wiecej - on jest dla policji szkodliwy, bo uniemożliwia wykonanie zadań ustawy budżetowej.
Nie chcę tego komentować pod względem moralnym, bo trudno jest się uprzejmie wyrzygać.
Mam dokument w postaci mandatu z pieczecią i podpisem na którym poświadczono nieprawdę.
Art. 271. § 1. stwierdza: "Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5." I jest to przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego.
To, że poświadczono nieprawdę mogę udowodnić na podstawie posiadanego nagrania z kamery samochodowej.
Zdemoralizowany policjant posuwa się do przestępstwa, żeby sobie poprawić słupki statystyczne a komentarze na tym forum przyjmują to z pełnym zrozumieniem i aprobatą. To jakieś jaja?​
 
Nie mam obowiązku pokazywania nagrania policjantom.
Nie Ty im, tylko oni Tobie z kamery radiowozu.


Zaciekawia mnie ton komentarzy, z których wynika, że oszukiwanie kierowców przez policję to coś zupełnie normalnego i jeżeli kierowcy dadzą sie oszukać to ich wina i dobrze im tak.
Po to jest możliwość skierowania do sądu wniosku o uchylenie mandatu.


To, że poświadczono nieprawdę mogę udowodnić na podstawie posiadanego nagrania z kamery samochodowej.
Na podstawie nagrania możesz co najwyżej udowodnić, że policjant mylnie ocenił sytuację - jeśli tak było.


Zdemoralizowany policjant posuwa się do przestępstwa, żeby sobie poprawić słupki statystyczne a komentarze na tym forum przyjmują to z pełnym zrozumieniem i aprobatą.
A skąd. Po prostu jest subtelna różnica między tą sytuacją a przestępstwem z art 271 kk. Wierz mi - 10 lat temu, gdy zaczynałem, myślałem dokładnie jak Ty, ale po lekturze forum myślę teraz inaczej.
 
Powrót
Góra