K
kleszcz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Posiadam kredyt hipoteczny w banku BPH (teraz to juz PKO). Oprocentowanie kredytu jest zmienne i ustalane jest jako (tu cytat z umowy)
"oprocentowanie w calym okresie kredytowania stanowi sume stawki LIBOR dla terminow 6-miesiecznych i marzy w wysokosci 1.3%, ktora bedzie stala w calym okresie kredytowania".
Umowa zostala zawarta 12 kwietnia 2005. Do tej pory, kazdego roku w okolicach 12 kwietnia i 12 pazdziernika (czyli co 6 miesiecy) otrzymywalem z banku list z informacja o zmianie oprocentowania uwzgladniajaca biezaca stawke LIBOR. Tak bylo rowniez w tym roku z jednym wyjatkiem - dzis w skrzynce dostalem informacje iz (cytuje)
"Dotyczy umowy nr (...) zawartej dnia 20/04/05 (!!!). Na podstawie zapisow umowy informujemy, ze oprocentowanie kredytu ulega zmianie i od dnia 1 grudnia 2007 wynosi ..."
Wynika z tego ze:
- oprocentowanie zostalo mi zmienione 3 raz w przeciagu roku!!!
- bank powoluje sie na nieistniejace zapisy umowy
- dnia 20 kwietnia 2005 nie zostala zawarta umowa na jaka powoluje sie bank (zostala zawarta 12 kwietnia 2005)
Zakladam ze zaszla jakas pomylka i bede domagal sie wyjasnien. Natomiast z drugiej strony czy moge traktowac te informacje jako naruszenie umowy itp? Na jakie przepisy moge sie w tej kwestii powolac? Czy mozna liczyc na cos wiecej niz tylko przepraszam?
Generalnie jak byscie wykorzystali te sytuacje i postapili na moim miejscu?
Pozdrawiam
Posiadam kredyt hipoteczny w banku BPH (teraz to juz PKO). Oprocentowanie kredytu jest zmienne i ustalane jest jako (tu cytat z umowy)
"oprocentowanie w calym okresie kredytowania stanowi sume stawki LIBOR dla terminow 6-miesiecznych i marzy w wysokosci 1.3%, ktora bedzie stala w calym okresie kredytowania".
Umowa zostala zawarta 12 kwietnia 2005. Do tej pory, kazdego roku w okolicach 12 kwietnia i 12 pazdziernika (czyli co 6 miesiecy) otrzymywalem z banku list z informacja o zmianie oprocentowania uwzgladniajaca biezaca stawke LIBOR. Tak bylo rowniez w tym roku z jednym wyjatkiem - dzis w skrzynce dostalem informacje iz (cytuje)
"Dotyczy umowy nr (...) zawartej dnia 20/04/05 (!!!). Na podstawie zapisow umowy informujemy, ze oprocentowanie kredytu ulega zmianie i od dnia 1 grudnia 2007 wynosi ..."
Wynika z tego ze:
- oprocentowanie zostalo mi zmienione 3 raz w przeciagu roku!!!
- bank powoluje sie na nieistniejace zapisy umowy
- dnia 20 kwietnia 2005 nie zostala zawarta umowa na jaka powoluje sie bank (zostala zawarta 12 kwietnia 2005)
Zakladam ze zaszla jakas pomylka i bede domagal sie wyjasnien. Natomiast z drugiej strony czy moge traktowac te informacje jako naruszenie umowy itp? Na jakie przepisy moge sie w tej kwestii powolac? Czy mozna liczyc na cos wiecej niz tylko przepraszam?
Generalnie jak byscie wykorzystali te sytuacje i postapili na moim miejscu?
Pozdrawiam