Bezprawne odciecie prądu poprzez pomylke.Pomocy!!!

  • Autor wątku Autor wątku NARCYZ401
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

NARCYZ401

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2011
Odpowiedzi
10
Witam bardzo serdecznie, znalazłem się na tym forum, ponieważ chciałbym dowiedzieć się w pewnej kwestii o fachową poradę, a mianowicie co mogę zrobić , czy mogę się gdzieś odwołać-jeśli nastąpiła MALEŃKA jak to nazwali POMYŁKA...
Może opiszę pokrótce....a mianowicie...w poniedziałek w domu wyłączono prąd...myślałem,że coś naprawiają, bo tak też się czasem dzieje i nie zaprzątałem sobie tym większej uwagi..pod wieczór zacząłem się już niepokoić, bo prądu jak nie było tak nie ma,a żadnej awarii na ulicy nie było...wieczorem chciałem przeparkować auto i spostrzegłem,że tylko w moim domu nie mam prądu, bo dalej wszyscy mieli.....dodam ,iż na mojej posesji odbywają się roboty budowlane tj zakładanie kostki brukowej i zakładanie kanalizacji ściekowej i roboty stały w miejscu...na wieczór i tak nie miałem już ,gdzie dzwonić, także następnego dnia z samego ranka zadzwoniłem po elektryka....myślałem,że to u mnie coś nawaliło...ten zjawił się dopiero ok.11.00 i oznajmił mi,że odłączono mi prąd ,ponieważ nie opłacałem rachunków za prąd..zdenerwowany zaniosłem potwierdzenia opłat za cały rok..zdziwiony elektryk wykonał telefon do Oddziału Energetyki i jak się okazało nastąpiła mała pomyłeczka...zamiast sąsiadom obok, którzy nie płacili rachunków odcięto nam prąd... co mnie bulwersuje-nikt nie zapukał do naszych drzwi,że zamierza taką czynność wykonać-wszystko działo się po cichu..nawet drugi sąsiad nikogo nie widział,ażeby majstrował przy słupie... dzwoniłem do Energetyki również by przywrócono mi prąd , ponieważ ja niczemu nie jestem winien,a w domu roboty i jeszcze nowo narodzone dziecko, a tu bez prądu jak w średniowieczu!!! wszyscy mnie lekceważyli i odsyłali do kogoś innego , bym przedzwaniał...dopiero po moich wielu naprawdę wielu telefonach łaskawie ktoś raczył ok.20.00 przyjechać i podłączyć mi prąd... dla mnie jest to niezrozumiałe i bardzo lekceważące...
wszyscy tak naprawdę mieli moją osobę gdzieś i potraktowano mnie jak "głupka"..
dlatego pytam- czy w związku z zaistaniałą sytuacją jak nastąpiła-mogę się gdzieś odwołać i liczyć na odszkodowanie...??? (tak poinformował mnie nasz miastowy elektryk,że coś takiego mi się należy i można pisać,ale dokładnie to on już nie wie, bo takiego przypadku to on u nas daaawno nie widział,żeby niewinnym ludziom odciąć prąd i udawać,że nic się nie stało ..)
 
Poczytaj w umowie i ewentualnie w regulaminie dostaw energii. Za każdy dzień nieuzasadnionego braku prądu przewiduje się odszkodowanie. Złóż reklamację na piśmie za potwierdzeniem odbioru, masz na to 14 dni.
 
Ostatnia edycja:
A czy mógłbym prosić o jakiś wzór pisma lub jakieś wskazówki co miało by sie tam znaleść ? Jeśli chodzi o umowę to przyznam ze nie mam pojecia gdzie jest a jak juz bym znalazł to i tak jest pewnie tak skonstruowana ze nic bym nie zrozumial albo wynikało by z niej ze nie ponoszą odpowiedzialności...:mad:
 
NARCYZ401 napisał:
Jeśli chodzi o umowę to przyznam ze nie mam pojecia gdzie jest a jak juz bym znalazł to i tak jest pewnie tak skonstruowana ze nic bym nie zrozumial albo wynikało by z niej ze nie ponoszą odpowiedzialności...:mad:

Jak tak podchodzisz do tematu to odpuść sobie reklamację. I tak nic nie ugrasz. Najwyżej 10zł obniżki.
 
Powrót
Góra