M
MaestroS
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 39
Sprawa jest taka.
Moja babcia w grudniu ubiegłego roku udała się do biura pożyczkodawcy, żeby spłacić dług. Tam została poinformowana o kwocie, którą wpłaciła i na pytanie, czy sprawa jest zakończona i całkowity dług spłacony, uzyskała odpowiedź twierdzącą.
Po pół roku nagle się windykacja odezwała (jedynie telefonicznie), że babcia musi natychmiast spłacić ponad 1000 zł odsetek. Na stwierdzenie, że "w biurze mi pani powiedziała, że wpłaciłam wszystko, co było do spłaty i sprawa została zakończona", pani windykator stwierdziła, że babcia została "źle poinformowana" i odsetki ma wpłacić.
Mi ta sprawa wydaje się co najmniej absurdalna. Bez żadnych pism, bez niczego, po wpłacie całego długu i jednoznacznym stwierdzeniu tego faktu przez przedstawicielkę w biurze, nagle okazało się, że jest tyle odsetek. Nie wiadomo nawet, za co są te odsetki. Po prostu są i trzeba je wpłacić.
Jak ja mogę w tej sytuacji babci pomóc? To nie jest mała kwota, a mi tu śmierdzi co najmniej zaniedbaniem po drugiej stronie. Zaniedbaniem, za które babcia nie powinna w ogóle być zobowiązana do zapłaty jakichkolwiek odsetek.
Z góry dzięki za podpowiedzi!
Moja babcia w grudniu ubiegłego roku udała się do biura pożyczkodawcy, żeby spłacić dług. Tam została poinformowana o kwocie, którą wpłaciła i na pytanie, czy sprawa jest zakończona i całkowity dług spłacony, uzyskała odpowiedź twierdzącą.
Po pół roku nagle się windykacja odezwała (jedynie telefonicznie), że babcia musi natychmiast spłacić ponad 1000 zł odsetek. Na stwierdzenie, że "w biurze mi pani powiedziała, że wpłaciłam wszystko, co było do spłaty i sprawa została zakończona", pani windykator stwierdziła, że babcia została "źle poinformowana" i odsetki ma wpłacić.
Mi ta sprawa wydaje się co najmniej absurdalna. Bez żadnych pism, bez niczego, po wpłacie całego długu i jednoznacznym stwierdzeniu tego faktu przez przedstawicielkę w biurze, nagle okazało się, że jest tyle odsetek. Nie wiadomo nawet, za co są te odsetki. Po prostu są i trzeba je wpłacić.
Jak ja mogę w tej sytuacji babci pomóc? To nie jest mała kwota, a mi tu śmierdzi co najmniej zaniedbaniem po drugiej stronie. Zaniedbaniem, za które babcia nie powinna w ogóle być zobowiązana do zapłaty jakichkolwiek odsetek.
Z góry dzięki za podpowiedzi!