M
marlena198
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 1
Po krótce opiszę sytuację ...
Podczas rozmowy rekrutacyjnej, dałam jednej z rekrutujących dowód osobisty w celu jego zxerowania (niby zostałam przyjęta do pracy i dane miały posłużyć do przygotowania umowy). Rekrutująca wyszła z dowodem i nie było jej ok 20-30 min. Oczywiście po tym fakcie zero kontaktu z tym osobami. Po kilku dniach otrzymałam umowę pożyczki której nie zaciągałam - na infolinii banku dowiedziałam się,że pożyczka została wypłacona na niby "moje" konto w banku które omijam szerokim łukiem (konta tego nie zakładałam stąd przypuszczam,ze zostało założone podczas wyprawy osoby rekrutującej celem zxerowania dowodu). Dowiedziałam się też,że jestem pracownikiem firmy o której nigdy nie słyszałam.
Oczywiście sprawę zgłosiłam na policję. Byłam też w tym banku,by dowiedzieć się chociaż w którym z oddziałów to konto zostało założone ,ale oczywiście nie uzyskałam żadnych informacji - jedynie co kazali mi napisać to "reklamację". Jedynie co się dowiedziałam to,że konto zostało założone w oddziale ponieważ doradca wziął próbę mojego podpisu i się nie zgadzał z tym w systemie.
Po paru dniach powysyłałam do kilkunastu banków i parabanków e-mailem oświadczenie z opisem sytuacji i z informację,ze nie brałam w żadnym pożyczki. Dowiedziałam się w ten sposób jeszcze o kolejnych dwóch pożyczkach. Zgłosiłam też ten fakt na policji.
W związku z powyższym mam pytanie czy mogę coś jeszcze ze swojej strony zrobić,zadzwonić, napisać, by za jakiś czas komornik nie zapukał do moich drzwi?
Oczywiście jestem w trakcie wyrabiania nowego dowodu osobistego,bo wcześniejszy 5 dni po tej rozmowie stracił termin ważności.
Będę wdzięczna za pomoc i informacje.
Podczas rozmowy rekrutacyjnej, dałam jednej z rekrutujących dowód osobisty w celu jego zxerowania (niby zostałam przyjęta do pracy i dane miały posłużyć do przygotowania umowy). Rekrutująca wyszła z dowodem i nie było jej ok 20-30 min. Oczywiście po tym fakcie zero kontaktu z tym osobami. Po kilku dniach otrzymałam umowę pożyczki której nie zaciągałam - na infolinii banku dowiedziałam się,że pożyczka została wypłacona na niby "moje" konto w banku które omijam szerokim łukiem (konta tego nie zakładałam stąd przypuszczam,ze zostało założone podczas wyprawy osoby rekrutującej celem zxerowania dowodu). Dowiedziałam się też,że jestem pracownikiem firmy o której nigdy nie słyszałam.
Oczywiście sprawę zgłosiłam na policję. Byłam też w tym banku,by dowiedzieć się chociaż w którym z oddziałów to konto zostało założone ,ale oczywiście nie uzyskałam żadnych informacji - jedynie co kazali mi napisać to "reklamację". Jedynie co się dowiedziałam to,że konto zostało założone w oddziale ponieważ doradca wziął próbę mojego podpisu i się nie zgadzał z tym w systemie.
Po paru dniach powysyłałam do kilkunastu banków i parabanków e-mailem oświadczenie z opisem sytuacji i z informację,ze nie brałam w żadnym pożyczki. Dowiedziałam się w ten sposób jeszcze o kolejnych dwóch pożyczkach. Zgłosiłam też ten fakt na policji.
W związku z powyższym mam pytanie czy mogę coś jeszcze ze swojej strony zrobić,zadzwonić, napisać, by za jakiś czas komornik nie zapukał do moich drzwi?
Oczywiście jestem w trakcie wyrabiania nowego dowodu osobistego,bo wcześniejszy 5 dni po tej rozmowie stracił termin ważności.
Będę wdzięczna za pomoc i informacje.