Bezumowne zamieszkiwanie lokalu - niejasności.

  • Autor wątku Autor wątku A&F
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

A&F

Użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
55
Witam,
Zamieszkiwałem lokal na podstawie umowy najmu, której czas obowiązywania zakończył się w październiku 2014. Nadal zamieszkuję ten lokal do dnia dzisiejszego płacąc "czynsz", czyli aktualnie można nazwać go nazwać odszkodowaniem za bezumowne użytkowanie lokalu.
Mam rozumieć, że zapis w w/w umowie:
"W razie wygaśnięcia umowy(...) Najemca jest zobowiązany do wydania lokalu Wynajmującemu.(...) najpóźniej w pierwszym dniu po wygaśnięciu umowy.(...) W razie nieprzywrócenia lokalu przez Najemcę w terminie, o którym mowa, Najemca zobowiązany będzie do zapłaty na rzecz Wynajmującego odszkodowania z tytułu bezumownego korzystania w wysokości czynszu." jest zgodny z prawem na dzień dzisiejszy? Jeśli Wynajmujący nawet nie zaproponował nowej umowy to postępuje zgodnie z prawem? Podejrzewam, że nie odprowadza podatku od nieruchomości, więc łamie prawo? Jak wygląda sprawa ewentualnej eksmisji? Z tego, co mi wiadomo do prawidłowego przebiegu procesu jest potrzebny załącznik umowy.
Na podstawie załącznika do umowy, której ważność dobiegła końca lokal zamieszkują 3 osoby, które są także tam zameldowane do dnia dzisiejszego.
W praktyce lokal od kilku lat zamieszkuje jedna osoba. Są na to świadkowie. Czy pozostałe 2 osoby nadal są w jakikolwiek sposób odpowiedzialne za w/w lokal?
Czy art.674 kc ma tutaj zastosowanie na dzień dzisiejszy?
Szczególnie zastanawia mnie wątek odpowiedzialności osoby, która nie zamieszkuje lokalu, ale jest tam zameldowana.
Dziękuje za pomoc,
pzdr.
 
"W razie wygaśnięcia umowy(...) Najemca jest zobowiązany do wydania lokalu Wynajmującemu.(...) najpóźniej w pierwszym dniu po wygaśnięciu umowy.(...) W razie nieprzywrócenia lokalu przez Najemcę w terminie, o którym mowa, Najemca zobowiązany będzie do zapłaty na rzecz Wynajmującego odszkodowania z tytułu bezumownego korzystania w wysokości czynszu." jest zgodny z prawem na dzień dzisiejszy?
Tak, jest.

Jeśli Wynajmujący nawet nie zaproponował nowej umowy to postępuje zgodnie z prawem?
Tak.

Podejrzewam, że nie odprowadza podatku od nieruchomości, więc łamie prawo
Ty też - przez zajmowanie lokalu bez umowy. I ciesz się, że nie żąda za to aktualnej ceny rynkowej za wynajem takiego lokalu.

W praktyce lokal od kilku lat zamieszkuje jedna osoba. Są na to świadkowie. Czy pozostałe 2 osoby nadal są w jakikolwiek sposób odpowiedzialne za w/w lokal?
Jeśli wiązała je umowa - za okres jej trwania lub jeśli faktycznie zamieszkiwały lokal bez podpisywania umowy to za czas faktycznego zamieszkiwania.

Czy art.674 kc ma tutaj zastosowanie na dzień dzisiejszy?
Nie ma jeśli nie masz zgody wynajmującego. A jego wolę jasno wyraża umowa.

Szczególnie zastanawia mnie wątek odpowiedzialności osoby, która nie zamieszkuje lokalu, ale jest tam zameldowana.
Zameldowanie nie rodzi żadnych konsekwencji dla osoby zameldowanej jeśli ta nie zamieszkuje faktycznie lokalu albo jest związana umową.
 
Moim zdaniem powinno się stosować poniższy przepis:
kc art. 674.

Jeżeli po upływie terminu oznaczonego w umowie albo w wypowiedzeniu najemca używa nadal rzeczy za zgodą wynajmującego, poczytuje się w razie wątpliwości, że najem został przedłużony na czas nieoznaczony
Zapis w umowie - biorąc pod uwagę okoliczności - uważam za pozbawiony mocy prawnej (kc art.58
 
Ja sądzę, że wola wynajmującego jest wyrażona dostatecznie jasno, zgodnie z art 65 § 2 KC. Czemu ten zapis miałby być pozbawiony mocy prawnej?
 
Dlatego, że w sytuacji ponad dwuletniego korzystania z lokalu za zgodą wynajmującego, po zakończeniu umowy, stosowanie tego zapisu prowadziłoby do obejścia przepisów prawa - w szczególności uprawnień najemcy. Byłoby to niezgodne z zasadami współżycia społecznego.

Po zakończeniu okresu najmu wynajmujący - o ile uważa, że dalsze korzystanie z lokalu jest bezumowne - powinien niezwłocznie dokonać czynności zmierzających do likwidacji takiego stanu. W przeciwnym razie wyraża bowiem przyzwolenie na dalszy najem i zastosowanie ma art.674

Wyobrażasz sobie np. miesięczną umowę terminową z takim zapisem i korzystanie z lokalu za akceptacją wynajmującego - a niby bezumownie - przez następne kilka lat?
 
Póki co nigdzie nie znalazłem informacji, że wynajmujący jest bierny w tej sprawie. Może poczekajmy aż autorka pytania to potwierdzi lub zaprzeczy?
 
gryffinian napisał:
Póki co nigdzie nie znalazłem informacji, że wynajmujący jest bierny w tej sprawie. Może poczekajmy aż autorka pytania to potwierdzi lub zaprzeczy?
Wynajmujący jest bierny, NIGDY nie poruszył wątku umowy, tym bardziej nie padła żadna propozycja zawarcia nowej nie zapadła.
Dziękuje ślicznie za odpowiedzi na moje pytania, pozdrawiam.
 
gryffinian napisał:
A wyprowadzki, zdania mieszkania?
à propos.

Wg umowy, która straciła ważność :

"(...)Wydanie lokalu nastąpi na podstawie protokołu zdawczo-odbiorczego.(...)W razie nieprzywrócenia lokalu przez najemcę w terminie.(...)Najemca zobowiązany będzie do uiszczania opłat oraz do naprawiania szkody, którą Wynajmujący poniesie wskutek niemożności dysponowania lokalem."

Czy ten zapis ma rację bytu na dzień dzisiejszy, gdybym chciała się wyprowadzić i zdać mieszkanie ?
Z tego co mogłabym wywnioskować, to obowiązuje jedynie art.674 kc.

Czy jest jakiś przepis w KC, który reguluje tą kwestię po wygaśnięciu umowy ?
 
Dlatego m.in. twierdziłem, że skutecznie wyjawił swoją wolę już w umowie. Moim zdaniem "bierność" wynajmującego niczego nie zmienia.

Czy jest jakiś przepis w KC, który reguluje tą kwestię po wygaśnięciu umowy ?
675 KC i jest jeszcze art 6e Ustawy o ochronie praw lokatorów.
 
gryffinian napisał:
Dlatego m.in. twierdziłem, że skutecznie wyjawił swoją wolę już w umowie. Moim zdaniem "bierność" wynajmującego niczego nie zmienia.


675 KC i jest jeszcze art 6e Ustawy o ochronie praw lokatorów.

Zapominasz o art. 674 kc. Wynajmujacy nadal pobiera czynsz
 
Zapominasz o art. 674 kc. Wynajmujacy nadal pobiera czynsz
"W razie nieprzywrócenia lokalu przez Najemcę w terminie, o którym mowa, Najemca zobowiązany będzie do zapłaty na rzecz Wynajmującego odszkodowania z tytułu bezumownego korzystania w wysokości czynszu."

Nie rozumiem dlaczego ten zapis z umowy miałby być pozbawiony mocy prawnej czy nie obowiązywać.

Kolega @loco1 pisze, że:
Po zakończeniu okresu najmu wynajmujący - o ile uważa, że dalsze korzystanie z lokalu jest bezumowne - powinien niezwłocznie dokonać czynności zmierzających do likwidacji takiego stanu.
Natomiast ja nie widzę nigdzie takiego obowiązku ze strony wynajmującego (gdzie tak pisze, że musi podjąć pod rygorem dorozumianego zawarcia nowej umowy?) stąd moje zdanie, że nie dochodzi tu do obejścia prawa, a pytająca po prostu płaci odszkodowanie, a nie czynsz. To raczej pytająca nadużywa swojego prawa nie opuszczając dobrowolnie lokalu choć wie, że zgodnie z umową, powinna tak zrobić gdyż traci do niego prawo (pozostaje jedynie posiadanie). Ale to jedynie moje zdanie.
 
Ostatnia edycja:
Widzę, ale ja mam odmienne zdanie, które wyraziłem :)
 
A&F napisał:
à propos.

Wg umowy, która straciła ważność :

"(...)Wydanie lokalu nastąpi na podstawie protokołu zdawczo-odbiorczego.(...)W razie nieprzywrócenia lokalu przez najemcę w terminie.(...)Najemca zobowiązany będzie do uiszczania opłat oraz do naprawiania szkody, którą Wynajmujący poniesie wskutek niemożności dysponowania lokalem."

Czy ten zapis ma rację bytu na dzień dzisiejszy, gdybym chciała się wyprowadzić i zdać mieszkanie ?
Z tego co mogłabym wywnioskować, to obowiązuje jedynie art.674 kc.

Czy jest jakiś przepis w KC, który reguluje tą kwestię po wygaśnięciu umowy ?

gryffinian napisał:
Dlatego m.in. twierdziłem, że skutecznie wyjawił
swoją wolę już w umowie. Moim zdaniem "bierność" wynajmującego niczego nie zmienia.


675 KC i jest jeszcze art 6e Ustawy o ochronie praw lokatorów.

Zapoznałam się z oba przepisami i mam nadal pytanie :

czy musi być sporządzony protokół, o którym była mowa wyżej ?
 
Chcę zdać mieszkanie, w związku z tym pytanie wyżej jest dla mnie bardzo pilne. Chciałabym wiedzieć, czy Wynajmujący może stosować się do w/w przepisów prawnych. Mamy tutaj do czynienia z sytuacją odbiegającą od normy, gdyż zawarta umowa dawno dobiegła końca.

Załóżmy, że protokół zostanie sporządzony. Mam rozumieć, że niezbędny jest podpis Wynajmującego. Zadaję to pytanie, gdyż wszystkie sprawy są wyjaśniane z małżonką wynajmującego tudzież z jej krewnymi.

Odświeżyłam wątek, gdyż liczę na pomoc. Nie ukrywam, że zostało mi mało czasu, stąd będę wdzięczna za odpowiedź.
 
Powrót
Góra