Biegły psychiatra a uchylenie wyroku

  • Autor wątku Autor wątku miki77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

miki77

Użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
36
Rozwiązując pewien kazus, spotkałem się z problemem i nie jestem pewien, czy moje rozwiązanie jest właściwe. Mianowicie w post, przygotowawczym 2 biegłych psychiatrów wydało opinię, w której uznali oskarżonego poczytalnymw chwili popełnienia czynu. Obrońca złożył wniosek o dopuszczenie dokumentacji z leczenia szpiatlnego oskarżonego (operacja neurochirurgiczna) i wniosek został dopuszczony przez sąd. I teraz problem bo przed rozprawą (SO jako sąd I instancji) stawił się tylko jeden biegły, bo drugi z nich zmarł. Podczas samej rozprawy żyjący biegły nie zajął jednoznacznego stanowiska. Strony pozostawiły to bez reakcji, a sam oskarżony został skazany. I tu właśnie doszukiwałbym się przesłanki uchylenia, ponieważ kazus jest dłuższy ale żadnych innych kontrowersji w nim nie dostrzegłem. Czy można to w ogóle uznać za podstawę do uchylenia przez sąd wyższej instancji ?
 
miki77 napisał:
... Strony pozostawiły to bez reakcji, a sam oskarżony został skazany...

Znam sprawę gdzie oskarżony dobrowolnie poddał się karze, po czym zażądał uzasadnienia na piśmie i złożył apelację, z uzasadnieniem, że zapomniał w pierwszej instancji przedstawić dokumentacji psychiatrycznej.
Sąd apelacyjny powołał biegłych, którzy orzekli niepoczytalność na podst. art. 31.1 KK. Dalej był jeszcze ciekawiej bo na tej samej rozprawie prokurator dowiedziawszy się o 31.1 zawnioskował o środki zabezpieczające w postaci zakazu wykonywania zawodu oskarżonego. W związku, że sporządzenie opinii od ww. sprawy dzieliło 2 lata, a oskarżony protestował, sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia, gdzie w ostateczności konieczna była jeszcze jedna opinia.

miki77 napisał:
Czy można to w ogóle uznać za podstawę do uchylenia przez sąd wyższej instancji ?

Moim zdaniem można. Tylko skoro wcześniej pozostawiono sprawę "bez reakcji" to co się nagle stało, że ...?
 
Moim zdaniem można. Tylko skoro wcześniej pozostawiono sprawę "bez reakcji" to co się nagle stało, że ...?[/QUOTE]


Jedyne, co wykinałoby z kazusu to rozbieżność pomiędzy pisemną opinia biegłych, a ustną wygłoszoną przez jednego z nich tylko problem w tym, że ten który zmarł był jednocześnie neurologiem więc w teorii powinien dysponować wiekszą wiedzą na ten temat. Może powinienem pomyśleć o braku opinii biegłych, co do możliwości uczestnictwa oskarżonego w procesie.
 
Powrót
Góra