"bierny" udział w usiłowaniu zabójstwa

  • Autor wątku Autor wątku Alicja84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Alicja84

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
2
Sprawa dotyczy mojego 17 letniego syna.
Miesiąc temu bliżej mi nieznany kolega mojego syna dźgnął nożem chłopaka wszystko zrobił to na oczach mojego syna. Ten chłopak poważnie ranny został przewieziony w stanie krytycznym do szpitala ale przeżył. Ranny chłopak rozpoznał mojego syna jako osobe która towarzyszyła napastnikowi zeznał również że nie brał on żadnego udziału w usiłowaniu zabójstwa.

Niestety mój syn nie chce zdradzic swojego kolegi nie przyznaje sie do winy mimo zeznań kilku świadków. Prokurator zaproponował mu układ zarzut nieudzielenia pomocy wzamian za wskazanie sprawcy jednak on odmówił.
Siedzi już miesiąc w areszcie a ja wychodze z siebie aby mu pomoc ale nie moge go namówić do wskazania sprawcy mimo że wiem że on go zna.
Czy ktoś wie ile mu grozi jeśli nie wskaże sprawcy ?
 
25 lat za usiłowanie zabójstwa
 
Nie chcę cię straszyć, mówię to tylko po to, by on sobie zdał sprawę z tego co robi. Nie można być większym kretyem niż ukrywać sprawcę w takiej sytuacji. Watrto wziąć adwokata, zobaczy co w aktach. Jeśli cię na niego nie stać, poproś o adwokata z urzedu dla syna.
 
On ma adwokata problem w tym że nawet on nie był wstanie do wydania kolegi.
Dla mnie jest to nie do pojęcia mysle że to wynik subkultury antypolicyjnej panującej wśród młodzierzy.
 
skoro chce iść siedzieć to może więzienie go czegoś nauczy.....

tak wyszedłby i dostal wyrok w zawiasach... a tak posiedzi trochę...
 
Powrót
Góra