A
ak5623
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2014
- Odpowiedzi
- 7
Mam problem z wychowawczynią mojego syna która domaga się ode mnie wypełnienia karty badania profilaktycznego przez lekarza. W grudniu 2021 byłam z synem na szczepieniu i bilansie jednocześnie w przychodni do której jest zapisany. Był badany przez pielegniarkę i lekarza pediatrę, panie wypełniły kartę i pytały vzy w szkole jest gabinet pielęgniarki. Jako że nie ma prosiły o przekazanie karty wychowawcy do wypełnienia. Syn zaniósł kartę ale wychowawczyni nie przyjęła jej stwierdzając, że niepotrzebnie to przynosi bo ona nie ma co z tym zrobić. W styczniu 2022 okazuje się, że szkoła jednak organizuje bilanse uczniom w gabinecie pielęgniarki w innej miejscowości i dowozi tam uczniów na badanie. Syn oporował przed kolejnym badaniem no ale ostatecznie pojechał. Po tym bilansie przyniósł kolejną kartę do wypełnienia przeze mnie a potem do zwrotu do wychowawcy. Wypełniłam, syn zaniósł, pani tym razem przyjęła. Wpisała swoje informacje jako wychowawca i syn ponownie przyniósł tą kartę do domu. Teraz pani wychowawczyni domaga się zorganizowania synowi wizyty u lekarza w celu ponownego zbadania go i uzupełnienia karty (tej pochodzącej ze szkoły w dalszym ciągu, ta pierwsza z przychodni z informacją lekarza jest dalej nie honorowana przez wychowawcę). Podpowiedzcie co zrobić. Nie mam zamiaru ponownie pędzić z synem do lekarza, żeby wykonać badanie skoro zostało ono już wcześniej przeprowadzone. Wiem, że bilanse nie są obowiązkowe, ja z nich korzystam, wpis w książeczce zdrowia dziecka jest, jedynie ze szkoła jest problem która działa na własną rękę poza działaniami rodziców. Zamierzam oddać tej kobiecie obydwie te karty, wg mnie zawieraja pełną informacje i niech dalej robi sobie z tym co chce. Wg mnie chodzi tu wyłacznie o złośliwość w związku z niespełnieniem żądania wychowawcy.