rubbermaid
Stały bywalec
- Dołączył
- 01.2010
- Odpowiedzi
- 5 134
W znanym mi sądzie rejonowym powstał taki właśnie twór.
Kiedyś (w ubiegłym roku) można było wejść do sekretariatu i na mocy przepisów kpc na miejscu uzyskać wgląd do akt albo otrzymać odpis.
Dzisiaj trzeba złożyć stosowny wniosek na formularzu i dostaje się pokwitowanie (dwa dodatkowe papiery), z którym trzeba się zgłosić za kilka dni (tyle im teraz zajmuje wydrukowanie z kompa jednej strony maszynopisu). Dopiero wtedy opłaca się odpis znakami sądowymi i dostaje się go do ręki.
Normalnie, aż mam ochotę nadać bieg jakimś 100 kolejnym wnioskom na po ok 500 odpisów. Ciekawe czy je wystawią i co zrobią jak się po nie nie zgłoszę.
Kiedyś (w ubiegłym roku) można było wejść do sekretariatu i na mocy przepisów kpc na miejscu uzyskać wgląd do akt albo otrzymać odpis.
Dzisiaj trzeba złożyć stosowny wniosek na formularzu i dostaje się pokwitowanie (dwa dodatkowe papiery), z którym trzeba się zgłosić za kilka dni (tyle im teraz zajmuje wydrukowanie z kompa jednej strony maszynopisu). Dopiero wtedy opłaca się odpis znakami sądowymi i dostaje się go do ręki.
Normalnie, aż mam ochotę nadać bieg jakimś 100 kolejnym wnioskom na po ok 500 odpisów. Ciekawe czy je wystawią i co zrobią jak się po nie nie zgłoszę.