N
Nelkax
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2026
- Odpowiedzi
- 1
Moja sprawa wygląda następująco
8 czerwca zrobiłam test ciążowy wyszedł pozytywny, zapisałam się do lekarza prywatnego aby to potwierdzić .
10 czerwca lekarz po zbadaniu USG dopochwowym stwierdził , ze do zaplodnienia doszło tylko jest za wcześnie na stwierdzenie jaki to tydzień ciąży. Nie widzi dokładnie pecherza ciążowego mam zglosic sie za tydzień 2 tygodnie.
18 czerwca nastąpiło krwawienie, 19 coraz mocniejsze i bole w boku lewym. Pojechałam znowu do tego samego lekarza. Stwierdził poronienie samoistne.Oczyszczam się prawidłowo gdyby cos się zlego działo mam się z nim kontaktować.
Czulam się dobrze mialam tylko krwawienie jak podczas miesiączki do 29 czerwca
30 czerwca dostałam rano tak mocnych boli ze zwijałam się na lozku , wymiotowałam. Bolalo mnie mocno w lewym boku znowu. Wezwalismy pogotowie, ratownicy stwierdzili kamicę nerkową podali mi lek przeciwbólowy dozylnie po czym zemdlałam i zabrali mnie do szpitala . W szpitalu nie byli w stanie stwierdzić co mi dolega. Po wykonaniu rezonansu wyszło ze mam krew w brzuchu .
Przewieziono mnie do innego szpitala, na dzial ginekologiczny . Po pobraniu krwi znowu zemdlałam.
Zrobiono mi usg dopowchwowe , nie mogli swierdzic co ja tam mam naprawdę.
Po dluzszym badaniu potwierdziło sie ciaza pozamiczna w jajowodzie i pelno skrzepow krwi . Operacja laparoskopowa. Zdziwieni lekarze dlaczego lekarz prywatny tego nie widział jak to mozliwe? Dlaczego bety hcg nie wykonał.
Szook dla mnie dla meza .
Mialam zagrozenie zycia.
Czy powinnam walczyc z lekarzem prywatnym czy on popelnil blad ?
8 czerwca zrobiłam test ciążowy wyszedł pozytywny, zapisałam się do lekarza prywatnego aby to potwierdzić .
10 czerwca lekarz po zbadaniu USG dopochwowym stwierdził , ze do zaplodnienia doszło tylko jest za wcześnie na stwierdzenie jaki to tydzień ciąży. Nie widzi dokładnie pecherza ciążowego mam zglosic sie za tydzień 2 tygodnie.
18 czerwca nastąpiło krwawienie, 19 coraz mocniejsze i bole w boku lewym. Pojechałam znowu do tego samego lekarza. Stwierdził poronienie samoistne.Oczyszczam się prawidłowo gdyby cos się zlego działo mam się z nim kontaktować.
Czulam się dobrze mialam tylko krwawienie jak podczas miesiączki do 29 czerwca
30 czerwca dostałam rano tak mocnych boli ze zwijałam się na lozku , wymiotowałam. Bolalo mnie mocno w lewym boku znowu. Wezwalismy pogotowie, ratownicy stwierdzili kamicę nerkową podali mi lek przeciwbólowy dozylnie po czym zemdlałam i zabrali mnie do szpitala . W szpitalu nie byli w stanie stwierdzić co mi dolega. Po wykonaniu rezonansu wyszło ze mam krew w brzuchu .
Przewieziono mnie do innego szpitala, na dzial ginekologiczny . Po pobraniu krwi znowu zemdlałam.
Zrobiono mi usg dopowchwowe , nie mogli swierdzic co ja tam mam naprawdę.
Po dluzszym badaniu potwierdziło sie ciaza pozamiczna w jajowodzie i pelno skrzepow krwi . Operacja laparoskopowa. Zdziwieni lekarze dlaczego lekarz prywatny tego nie widział jak to mozliwe? Dlaczego bety hcg nie wykonał.
Szook dla mnie dla meza .
Mialam zagrozenie zycia.
Czy powinnam walczyc z lekarzem prywatnym czy on popelnil blad ?