T
toytom
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 3
Witam jako nowy użytkownik. Sprawa jest następująca:
W czerwcu auto było naprawiane przez autoryzowany serwis. Po naprawie stwierdziłem trzy nieprawidłowości
- nie działająca klima (usterka usunięta na drugi dzień przez ten serwis - nie włączona wtyczka sprężarki),
- nie podłączona masado silnika (usterka usunięta przeze mnie - mieszkam 40km od serwisu - nie chciało mi się jeździć),
- oraz nie dokręcone mocowanie akumulatora - co spowodowało jego przesunięcie się i znajdujące się w pobliżu koło pasowe pompy wspomagania wytarło dość duże wgłębienie w obudowie akumulatora ale na szczęście nie dziurę - z tym nadal jeżdżę i nie zgłaszałem ale zgłoszę to do serwisu, ponieważ nastąpiła kolejna poważna usterka.
Od czerwca do listopada samochód stał w garażu. Ja wyjechałem za granice a nikt inny w domu prawa jazdy nie ma. Po powrocie wybrałem się na zakupy do odległego o 40km miasta i podczas powrotu do domu silnik nagle bez żadnych oznak zgasł. Po krótkich oględzinach stwierdziłem przepalony jeden z głównych bezpieczników. Auto ze skrzynią automatyczną - holowanie odpada, więc tel po lawetę i poszukiwanie warsztatu który mnie przyjmie bo auto z lawety trzeba zrzucić. Serwis wspomniany wyżej odpada bo nie mam już do nich zaufania i nerwów. Znajduję inny warsztat.
Naprawa trwa cztery dni. Diagnoza - "ktoś" montując osłonę w prawym nadkolu użył za długi wkręt, który to "przeszedł" na drugą stronę i wkręcił się w główną wiązkę przwodów wychodzącą ze skrzynki bezpieczników znajdującą się nad prawym nadkolem, uszkadając izolację. Nie spowodował od razu zwarcia ale powodował że te przewody grzały się (nadpalona izolacja wszystkich przewodów wokół tego miejsca), czas oraz wilgoć jaka tego dnia była doprowadziło w końcu do całkowitego przepalenia się izolacji i zwarcie. cdn
W czerwcu auto było naprawiane przez autoryzowany serwis. Po naprawie stwierdziłem trzy nieprawidłowości
- nie działająca klima (usterka usunięta na drugi dzień przez ten serwis - nie włączona wtyczka sprężarki),
- nie podłączona masado silnika (usterka usunięta przeze mnie - mieszkam 40km od serwisu - nie chciało mi się jeździć),
- oraz nie dokręcone mocowanie akumulatora - co spowodowało jego przesunięcie się i znajdujące się w pobliżu koło pasowe pompy wspomagania wytarło dość duże wgłębienie w obudowie akumulatora ale na szczęście nie dziurę - z tym nadal jeżdżę i nie zgłaszałem ale zgłoszę to do serwisu, ponieważ nastąpiła kolejna poważna usterka.
Od czerwca do listopada samochód stał w garażu. Ja wyjechałem za granice a nikt inny w domu prawa jazdy nie ma. Po powrocie wybrałem się na zakupy do odległego o 40km miasta i podczas powrotu do domu silnik nagle bez żadnych oznak zgasł. Po krótkich oględzinach stwierdziłem przepalony jeden z głównych bezpieczników. Auto ze skrzynią automatyczną - holowanie odpada, więc tel po lawetę i poszukiwanie warsztatu który mnie przyjmie bo auto z lawety trzeba zrzucić. Serwis wspomniany wyżej odpada bo nie mam już do nich zaufania i nerwów. Znajduję inny warsztat.
Naprawa trwa cztery dni. Diagnoza - "ktoś" montując osłonę w prawym nadkolu użył za długi wkręt, który to "przeszedł" na drugą stronę i wkręcił się w główną wiązkę przwodów wychodzącą ze skrzynki bezpieczników znajdującą się nad prawym nadkolem, uszkadając izolację. Nie spowodował od razu zwarcia ale powodował że te przewody grzały się (nadpalona izolacja wszystkich przewodów wokół tego miejsca), czas oraz wilgoć jaka tego dnia była doprowadziło w końcu do całkowitego przepalenia się izolacji i zwarcie. cdn