K
karolw112
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
W moim Iphonie 5 zepsuł się przycisk do włączania telefonu. Apple uruchomił program wymian tego przycisku, bo usterki tego przycisku były wadą fabryczną w wielu tych telefonach. Warunkiem uznania naprawy było to, że telefon ma mniej niż 2 lata. Na protokole napisane jest, że to naprawa gwarancyjna, chociaż kierownik Ispot twierdzi, że pogwarancyjna.
Oddałem telefon do naprawy, a w czasie wizyty w Ispot spytałem pracownika, czy telefon nie przekroczył przypadkiem tych 2 lat. Sprawdził to i odpowiedział, że nie. Po 10 dniach dostałem maila od serwisu, że proponują wymianę telefonu za 1350 zł, ponieważ telefon ma więcej niż 2 lata i przycisk nie zostanie wymieniony.
Jak wygląda to w świetle prawa? Co powinienem zrobić i czy mam jakieś szanse na wygranie sporu? Zostałem fałszywie zapewniony, a telefonu nie mam od prawie miesiąca. Pisałem prośby do serwisu, Ispot również, ale bez skutku.
W moim Iphonie 5 zepsuł się przycisk do włączania telefonu. Apple uruchomił program wymian tego przycisku, bo usterki tego przycisku były wadą fabryczną w wielu tych telefonach. Warunkiem uznania naprawy było to, że telefon ma mniej niż 2 lata. Na protokole napisane jest, że to naprawa gwarancyjna, chociaż kierownik Ispot twierdzi, że pogwarancyjna.
Oddałem telefon do naprawy, a w czasie wizyty w Ispot spytałem pracownika, czy telefon nie przekroczył przypadkiem tych 2 lat. Sprawdził to i odpowiedział, że nie. Po 10 dniach dostałem maila od serwisu, że proponują wymianę telefonu za 1350 zł, ponieważ telefon ma więcej niż 2 lata i przycisk nie zostanie wymieniony.
Jak wygląda to w świetle prawa? Co powinienem zrobić i czy mam jakieś szanse na wygranie sporu? Zostałem fałszywie zapewniony, a telefonu nie mam od prawie miesiąca. Pisałem prośby do serwisu, Ispot również, ale bez skutku.