Z
zegarkowy0
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 3
Witam ,w lipcu zapisałem się do szkoły policealnej.
W regulaminie fakt - była informacja o opłacie za brak frekwencji.Jednak nie doniosłem zaświadczenia lekarskiego , ponieważ po prostu uznałem że jest to tylko zwykły zapis , do niczego nie zobowiązujący szczególnie bez zaświadczenia od lekarza ( nie mogę wykonywać zawodu ) i nie będę tam chodzić.
Teraz naliczyli mi bardzo dużą jak dla mnie , kwotę za brak frekwencji , z tym że mam 22 lata , żadnych dochodów = 0zł , brak pomocy , nawet zasiłku . kilka miesięcy zmarł mój ojciec który mnie utrzymywał , nie posiadam nawet ubezpieczenia. Próbowałem się odwoływać , prosiłem dyrekcje ,błagałem.
nie mam środków a oni oczekują pieniędzy do końca lutego.
Słyszałem że nie ma żadnego paragrafu na te ich pseudo-oświatowe ściągania pieniędzy ( dodam , że szkoła jest znana z wielu wielu wyłudzeń i tzw.przekrętów ) za frekwencje.
Co mogą mi zrobić ? czy mogę to po prostu zostawić jak jest i czekać na jakieś przedawnienie. Oni nie mają możliwości dostać ode mnie pieniędzy w dodatku nie chcą iść na żadną ugodę typu przedłużenie terminu płatności.
Co robić w tej sytuacji , proszę pomóżcie bo jestem załamany , jeszcze mnie nękają telefonami codziennie ... jestem jeszcze w ciężkim stanie po śmierci ojca , z matką nie mam kontaktu , ani za co żyć.
Błagam o pomoc
W regulaminie fakt - była informacja o opłacie za brak frekwencji.Jednak nie doniosłem zaświadczenia lekarskiego , ponieważ po prostu uznałem że jest to tylko zwykły zapis , do niczego nie zobowiązujący szczególnie bez zaświadczenia od lekarza ( nie mogę wykonywać zawodu ) i nie będę tam chodzić.
Teraz naliczyli mi bardzo dużą jak dla mnie , kwotę za brak frekwencji , z tym że mam 22 lata , żadnych dochodów = 0zł , brak pomocy , nawet zasiłku . kilka miesięcy zmarł mój ojciec który mnie utrzymywał , nie posiadam nawet ubezpieczenia. Próbowałem się odwoływać , prosiłem dyrekcje ,błagałem.
nie mam środków a oni oczekują pieniędzy do końca lutego.
Słyszałem że nie ma żadnego paragrafu na te ich pseudo-oświatowe ściągania pieniędzy ( dodam , że szkoła jest znana z wielu wielu wyłudzeń i tzw.przekrętów ) za frekwencje.
Co mogą mi zrobić ? czy mogę to po prostu zostawić jak jest i czekać na jakieś przedawnienie. Oni nie mają możliwości dostać ode mnie pieniędzy w dodatku nie chcą iść na żadną ugodę typu przedłużenie terminu płatności.
Co robić w tej sytuacji , proszę pomóżcie bo jestem załamany , jeszcze mnie nękają telefonami codziennie ... jestem jeszcze w ciężkim stanie po śmierci ojca , z matką nie mam kontaktu , ani za co żyć.
Błagam o pomoc