C
colina
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2008
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry!!!
Bardzo proszę o pomoc!
Jestem zameldowany w Krakowie, a obecnie przebywam w innej
miejscowosci, gdzie mieszkam juz kilka miesiecy z narzerzona i naszym małym
dzieciątkiem.
Teraz we wtorek, w miejscu zameldowania, przyszli policjanci, otworzyla moja
mama, i powiedzieli jej ze chca mnie aresztowac, bo odwiesili mi karę za
coś , niby za art.157 i chyba 205<7>. Okolo 3 lat temu mialem sprawe o
znecanie sie, nie zrobilem tego, ale zeby sie sprawa szybko zakonczyla, to
powiedzialem ze to zrobilem. Byla zona byla u lekarza i wystawil jej niby jakies
zaswiadczenie o pobiciu. i stad dostalem ten wyrok. w grudniu zakonczyla sie moja
sprawa o rzekome nieplacenie alimentow na syna, ktore tez oplacalem
regularnie, ale w taki sposob, ze byla malzonka zaciagnela dlug i umowilismy się
między sobą ze zamiast alimentow, będę splacal jej dług. Zle zrobilem ,ale
trudno. Oprocz zaplaty alimentow na biezaco, dostalem tez karę w
zawieszeniu.
Jak przyszli teraz po mnie, to powiedzieli, ze od pol roku jestm
poszukiwany, ze mam isc do wiezienia, bo odwiesili mi kare ale ja wlasnie nic nie
wiedzialem, i dzielnicowy tez nic nie mówił moim rodzicom, ze jestem
poszukiwany...
W poniedziałek chyba będę musiał pojechac do Krakowa, bo nie chce być
dalej poszukiwany...
NIe wiem co mam teraz zrobic??? Prosze o pomoc... Chcialem ułożyc sobie
zycie, a tu ciągną sie moje stare sprawy...
Pozdrawiam serdecznie
PS:
mam jeszcze pytanie: czy jak dostalem wyrok w zawieszeniu, i teraz mi go
odwiesili, to czy moga znowu go zawiesic??
i czy mozna kare wiezienia zamienic na pieniezna i ewentualnie ile wtedy
trzeba zaplacic?
Bardzo proszę o pomoc!
Jestem zameldowany w Krakowie, a obecnie przebywam w innej
miejscowosci, gdzie mieszkam juz kilka miesiecy z narzerzona i naszym małym
dzieciątkiem.
Teraz we wtorek, w miejscu zameldowania, przyszli policjanci, otworzyla moja
mama, i powiedzieli jej ze chca mnie aresztowac, bo odwiesili mi karę za
coś , niby za art.157 i chyba 205<7>. Okolo 3 lat temu mialem sprawe o
znecanie sie, nie zrobilem tego, ale zeby sie sprawa szybko zakonczyla, to
powiedzialem ze to zrobilem. Byla zona byla u lekarza i wystawil jej niby jakies
zaswiadczenie o pobiciu. i stad dostalem ten wyrok. w grudniu zakonczyla sie moja
sprawa o rzekome nieplacenie alimentow na syna, ktore tez oplacalem
regularnie, ale w taki sposob, ze byla malzonka zaciagnela dlug i umowilismy się
między sobą ze zamiast alimentow, będę splacal jej dług. Zle zrobilem ,ale
trudno. Oprocz zaplaty alimentow na biezaco, dostalem tez karę w
zawieszeniu.
Jak przyszli teraz po mnie, to powiedzieli, ze od pol roku jestm
poszukiwany, ze mam isc do wiezienia, bo odwiesili mi kare ale ja wlasnie nic nie
wiedzialem, i dzielnicowy tez nic nie mówił moim rodzicom, ze jestem
poszukiwany...
W poniedziałek chyba będę musiał pojechac do Krakowa, bo nie chce być
dalej poszukiwany...
NIe wiem co mam teraz zrobic??? Prosze o pomoc... Chcialem ułożyc sobie
zycie, a tu ciągną sie moje stare sprawy...
Pozdrawiam serdecznie
PS:
mam jeszcze pytanie: czy jak dostalem wyrok w zawieszeniu, i teraz mi go
odwiesili, to czy moga znowu go zawiesic??
i czy mozna kare wiezienia zamienic na pieniezna i ewentualnie ile wtedy
trzeba zaplacic?