błędna windykacja?

  • Autor wątku Autor wątku wozniaq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wozniaq

Użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
35
Witam

W 2020 roku zatrudniłem się dorywczo w firmie kurierskiej na zasadach B2B. Miesięcznie z każdej wystawionej przeze mnie faktury były odejmowane kwoty ~50zł za ubezpieczenie kuriera. Po pewnym czasie straciłem prawo jazdy na okres 3 miesięcy. Po odzyskaniu prawa jazdy kontynuowałem pracę w firmie kurierskiej, wystawiłem kolejną fakturę lecz zdziwiło mnie, że z mojego wynagrodzenia została potrącona równowartość trzech ubezpieczeń (około 150zł)
Oczywiście udało się drogą mailową (mam zapisane wiadomości) dojść do porozumienia. Niestety pieniędzy nie mogłem się doprosić, doszły do tego równe kwestie po czym zdecydowałem się rozwiązać umowę z zleceniodawcą.
Spotkaliśmy się, doszliśmy do wniosku, że ja jestem winien 50zł firmie kurierskiej oraz że oni są winni mi 50zł. Ustaliśmy, że temat zostawiamy tak jak jest, rozwiązujemy umowę za porozumieniem stron, uścisnęliśmy dłonie i temat ucichł... Do lipca br.


Otrzymałem wiadomość mailową od najpopularniejszej platformy e-handlu, że mam zapłacić dwie faktury po ~50zł (wiadomość podpisana nazwiskiem księgowego z firmy kurierskiej z którą współpracowałem)
Dowiedziałem się, że owa platforma wykupiła tą firmę kurierską i teraz próbują ze mnie ściągać jakiś dług, który tak naprawdę nie istnieje. W związku z powyższym opisem zadam kilka pytań:

1) Od rozwiązanie umowy do wiadomości o rzekomym "długu" minął ponad rok. Czy to nie uległo przedawnieniu?

2)Skoro została wypowiedziana umowa za porozumieniem stron to czy wszelkie zaległości wobec obu stron nie powinny automatycznie "zniknąć" ?

3)Jeżeli firma A została wykupiona przez firmę B to czy firma B może żądać ode mnie zapłaty ewentualnych zaległości, które powstały podczas świadczenia usług z firmą A?


Na koniec dodam ciekawostkę.
Po kilku wiadomościach mailowych w lipcu br. z firmą kurierską, ich księgowy stwierdził, że:

"Połowicznie przyznałem Panu rację i do zapłaty jest kwota nie 112,30 ale 56,15."


Temat ucichł do 25.10 kiedy otrzymałem pismo o wezwaniu do zapłaty 112,30zł.
To jak to jest? Księgowy może sobie od tak zmieniać kwoty do zapłaty?
 
Powrót
Góra