Błędny numer konta we wniosku o egzekucję

  • Autor wątku Autor wątku panegiria
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

panegiria

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2017
Odpowiedzi
4
Szanowni Forumowicze,

komornik wysłał mi pismo o zajęciu rachunków bankowych ojca (bieżące raty mają być comiesięcznie przelewane przez Bank).

Minęło już dość dużo czasu, a pieniądze jeszcze nie spłynęły na moje konto.
Zdaję sobie sprawę z tego, że powodów może być wiele, ale raczej niemożliwe jest żeby ojciec zamknął/opróżnił wcześniej konto.

1. Czy 4 dni, które komornik ma na przekazanie wierzycielowi wyegzekwowanych środków, należy rozumieć jako dni robocze?

2. Jak wygląda procedura, jeśli pomyliłam się przy podawaniu swojego nr konta, a pieniądze zostały już przelane na konto osoby trzeciej? Jak długo czeka się w praktyce na zwrot środków?

Dziękuję!
P.
 
Cztery dni to teoretyczny termin!
Skoryguj i reklamuj w banku
 
korf napisał:
Cztery dni to teoretyczny termin!
Skoryguj i reklamuj w banku

Art. 22 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji wiąże z tym terminem obowiązek zapłacenia odsetek.

1. O ile dobrze rozumiem, sugeruje Pan, że do tego terminu nie przywiązuje się większej wagi. Ile zatem w praktyce średnio trwa przekazanie środków?
2. Czy te odsetki komornik doliczy od razu, czy też trzeba się przypomnieć?
3. Jak liczyć te 4 dni (robocze czy wszystkie)? Jest to istotne z uwagi na termin rozpoczęcia naliczania odsetek.
 
Robocze, od chwili jak znajdą się u komornika na rachunku.
 
LLawyer napisał:
Robocze, od chwili jak znajdą się u komornika na rachunku.

Jednak ustawa wspomina o "dniach", a nie dniach roboczych.
Podobnie komentarze powielają jedynie treść przepisu.
Czy nie powinno stosować się tu np. art. 115 KC, czyli - co do zasady - liczyć też dni nierobocze?

Nie przeczę, że być może warto byłoby (przynajmniej z perspektywy samorządu komorniczego) przepis znowelizować; niemniej jednak stan prawny jest, jaki jest.
 
LLawyer napisał:
Żartujesz sobie ?

Pytam poważnie.
Skoro jest napisane "dni", to dlaczego liczy się tylko "robocze", skoro we wszystkich gałęziach prawa jest tak, że po drodze święta się wlicza.
 
Powrót
Góra