I
ilona84
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Zwracam się z prośbą o pomoc. Otrzymałam dwa ponaglenia z biura windykacji przewozów regionalnych, wzywające do uregulowania wierzytelności zasądzonej sądowym nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym. Pisma opatrzone są sygnaturą oraz nr protokołu, brak jest informacji o sądzie, który by wydał ten nakaz (daty wydania nakazu/wyroku różnią się). Nie otrzymałam żadnego pisma, pozwu, czy wezwania z sądu. Ponaglenia wysłano zwykłym listem. W związku z powyższymi faktami chciałabym ustalić, czy rzeczywiście istnieje jakikolwiek wyrok sądu na podstawie, którego sporządzono te ponaglenia, czy jest to zwykłe straszonko. Jeżeli nie ma wyroku/nakazu, czy jest sens podnosić zarzut przedawniania i wysłać stosowne pismo do biura windykacji przewozów regionalnych, żeby dali mi spokój? Jeżeli jednak okazałoby się, że taki nakaz istnieje to jakie mam możliwości sprzeciwu? Czy w sytuacji braku jakiejkolwiek korespondencji z sądu mogę się w jakiś sposób bronić?
Zwracam się z prośbą o pomoc. Otrzymałam dwa ponaglenia z biura windykacji przewozów regionalnych, wzywające do uregulowania wierzytelności zasądzonej sądowym nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym. Pisma opatrzone są sygnaturą oraz nr protokołu, brak jest informacji o sądzie, który by wydał ten nakaz (daty wydania nakazu/wyroku różnią się). Nie otrzymałam żadnego pisma, pozwu, czy wezwania z sądu. Ponaglenia wysłano zwykłym listem. W związku z powyższymi faktami chciałabym ustalić, czy rzeczywiście istnieje jakikolwiek wyrok sądu na podstawie, którego sporządzono te ponaglenia, czy jest to zwykłe straszonko. Jeżeli nie ma wyroku/nakazu, czy jest sens podnosić zarzut przedawniania i wysłać stosowne pismo do biura windykacji przewozów regionalnych, żeby dali mi spokój? Jeżeli jednak okazałoby się, że taki nakaz istnieje to jakie mam możliwości sprzeciwu? Czy w sytuacji braku jakiejkolwiek korespondencji z sądu mogę się w jakiś sposób bronić?