P
piku18
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2015
- Odpowiedzi
- 36
Witam,
wiem, że temat może wydawać się trochę śmieszny ale jednak jest to wbrew pozorom poważna sprawa.
Użytkownik pewnego dosyć popularnego forum internetowego został "ukarany" przez administratora ostrzeżeniem, które nie daje mu możliwości korzystania z forum (prywatne wiadomości, pisanie postów, edycja danych w profilu itp.) Może tylko logować się na forum i czytać posty, nic więcej.
Użytkownik ten nie złamał regulaminu w żaden sposób, są to osobiste porachunki administratora, który ma wypaczone poglądy na jego hobby.
Sposób w jaki ten użytkownik został potraktowany wzbudził ogromną kontrowersję ze strony wszystkich udzielających się na nim użytkowników.
Administrator jednak nie zamierzał zmienić zdania, ogłosił coś w stylu: "to moje forum, tu nie ma demokracji tylko tyrania, komu się nie podoba to czekam na pw z rezygnacjami, jak będzie trzeba to zamknę forum." Dwóch kolejnych użytkowników zostało zdegradowanych na podstawie domysłów administratora (że "trzymają" z tym użytkownikiem) z podsumowaniem "to moja decyzja".
Niby problemu nie ma bo teoretycznie jak się komuś nie podoba to może opuścić forum i tyle. Problem w tym, że spora grupa użytkowników pracowała kilka lat na to aby forum było tak popularne i dobrze funkcjonowało. Nie chodzi tylko o czas spędzony on-line ale organizacja imprez integracyjnych, identyfikowanie się z forum kupnem gadżetów (np. koszulki z logo), reklamy dla forum, wpłaty na utrzymanie forum itp. To nie tylko czas ale również pieniądze.
Czy administrator forum ma prawo blokować i degradować ludzi bez żadnych realnych przyczyn? Zabraniać ludziom używania słów związanych z hobby jednego z użytkowników? Egzekwować swoje poglądy wśród użytkowników?
Czuję, że coś tutaj jest niezgodne z prawem...
wiem, że temat może wydawać się trochę śmieszny ale jednak jest to wbrew pozorom poważna sprawa.
Użytkownik pewnego dosyć popularnego forum internetowego został "ukarany" przez administratora ostrzeżeniem, które nie daje mu możliwości korzystania z forum (prywatne wiadomości, pisanie postów, edycja danych w profilu itp.) Może tylko logować się na forum i czytać posty, nic więcej.
Użytkownik ten nie złamał regulaminu w żaden sposób, są to osobiste porachunki administratora, który ma wypaczone poglądy na jego hobby.
Sposób w jaki ten użytkownik został potraktowany wzbudził ogromną kontrowersję ze strony wszystkich udzielających się na nim użytkowników.
Administrator jednak nie zamierzał zmienić zdania, ogłosił coś w stylu: "to moje forum, tu nie ma demokracji tylko tyrania, komu się nie podoba to czekam na pw z rezygnacjami, jak będzie trzeba to zamknę forum." Dwóch kolejnych użytkowników zostało zdegradowanych na podstawie domysłów administratora (że "trzymają" z tym użytkownikiem) z podsumowaniem "to moja decyzja".
Niby problemu nie ma bo teoretycznie jak się komuś nie podoba to może opuścić forum i tyle. Problem w tym, że spora grupa użytkowników pracowała kilka lat na to aby forum było tak popularne i dobrze funkcjonowało. Nie chodzi tylko o czas spędzony on-line ale organizacja imprez integracyjnych, identyfikowanie się z forum kupnem gadżetów (np. koszulki z logo), reklamy dla forum, wpłaty na utrzymanie forum itp. To nie tylko czas ale również pieniądze.
Czy administrator forum ma prawo blokować i degradować ludzi bez żadnych realnych przyczyn? Zabraniać ludziom używania słów związanych z hobby jednego z użytkowników? Egzekwować swoje poglądy wśród użytkowników?
Czuję, że coś tutaj jest niezgodne z prawem...