G
grze-ho
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2011
- Odpowiedzi
- 1
witam,
chcialem sie dowiedziec czy macie moze panstwo jakas wiedze dotyczaca prawa karnego na Ukrainie dotyczaca bójek/uszkodzenia ciala.
mialem 2 dni temu bardzo nieprzyjemny incydent na Ukrainie. Wraz z 2 kolegami podrożowalismy do doniecka pociagiem relacji Kijów-Donieck. Razem znami podrozowala takze 2 Ukraincow. Po drodze pilismy jakies alkohole, byl obustronny poczestunek. Po kilku godz spedzonych w bardzo milej atmosferze polozylismy sie spac. W pewnym monencie jeden z Ukraicow zaczal mnie macac a gdy sie obudzilem mowic ze mnie zgwalci, obudzilem kolege co spal obok ale to nic nie dalo, Ukrainiec uderzyl go nawet w twarz, a mi powiedzial ze jest z KGB i i tak mu nic nie zrobimy. Doszlo do szarpaniny/bojki, w ruch poszla rozbita butelka... po chwili stalismy na peronie a Ukrainca zabieralo pogotowie ze zmasakrowana twarza, nas zabrano na milicje. Po ok 20 godz po przeszukaniu, rewizji i spisaniu naszych zeznan zwolniono, ale gdy wracalismy do Polski nastepnego dnia zadzwoniono do jednego z nas z pytaniem gdzie jestesmy i ze mamy sie stawic na komendzie.
Moje pytanie brzmi, jaka kara moze mi ewentualnie grozic i jakie srodki prawne przysługują stronie ukrainskiej(deportacja, jakis areszt) jesli jestem juz w Polsce.
Chcialbym podkreslic ze nie mam zamiaru unikac odpowiedzialnosci, choc nie mam poczucia winy, bo bylem w takim szoku ze co robilem i jak sie zachowywalem dowiadywalem sie od znajomych, chodzi o to raczej co moge zrobic zeby uniknac jakis nieprzyjemnosci w postaci odbywania kary w wiezieniu ukrainskim.
Jestem otwarty na wspolprace z ukrainskim wymiarem sprawiedliwosci, i samo to ze nas zwolniono swiadczy chyba o tym ze nasza sytuacja nie jest tak zla.
prosze o jakies porady
chcialem sie dowiedziec czy macie moze panstwo jakas wiedze dotyczaca prawa karnego na Ukrainie dotyczaca bójek/uszkodzenia ciala.
mialem 2 dni temu bardzo nieprzyjemny incydent na Ukrainie. Wraz z 2 kolegami podrożowalismy do doniecka pociagiem relacji Kijów-Donieck. Razem znami podrozowala takze 2 Ukraincow. Po drodze pilismy jakies alkohole, byl obustronny poczestunek. Po kilku godz spedzonych w bardzo milej atmosferze polozylismy sie spac. W pewnym monencie jeden z Ukraicow zaczal mnie macac a gdy sie obudzilem mowic ze mnie zgwalci, obudzilem kolege co spal obok ale to nic nie dalo, Ukrainiec uderzyl go nawet w twarz, a mi powiedzial ze jest z KGB i i tak mu nic nie zrobimy. Doszlo do szarpaniny/bojki, w ruch poszla rozbita butelka... po chwili stalismy na peronie a Ukrainca zabieralo pogotowie ze zmasakrowana twarza, nas zabrano na milicje. Po ok 20 godz po przeszukaniu, rewizji i spisaniu naszych zeznan zwolniono, ale gdy wracalismy do Polski nastepnego dnia zadzwoniono do jednego z nas z pytaniem gdzie jestesmy i ze mamy sie stawic na komendzie.
Moje pytanie brzmi, jaka kara moze mi ewentualnie grozic i jakie srodki prawne przysługują stronie ukrainskiej(deportacja, jakis areszt) jesli jestem juz w Polsce.
Chcialbym podkreslic ze nie mam zamiaru unikac odpowiedzialnosci, choc nie mam poczucia winy, bo bylem w takim szoku ze co robilem i jak sie zachowywalem dowiadywalem sie od znajomych, chodzi o to raczej co moge zrobic zeby uniknac jakis nieprzyjemnosci w postaci odbywania kary w wiezieniu ukrainskim.
Jestem otwarty na wspolprace z ukrainskim wymiarem sprawiedliwosci, i samo to ze nas zwolniono swiadczy chyba o tym ze nasza sytuacja nie jest tak zla.
prosze o jakies porady