bon na zasiedlenie - a sposoby na odwleczenie oficjalnego podpisania umowy o pracę

  • Autor wątku Autor wątku absurdalna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

absurdalna

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
6
Wielki skrót:

Mieszkam w małej mieścince. Przed wyjazdem do wielkiego Poznania wzięłam z PUP wniosek o bon na zasiedlenie. Pani wydająca mi go nie udzieliła mi zbytnio żadnych instrukcji prócz prawie nagany, że "jak to, Pani nie może wiedzieć czy tam znajdzie już pracę czy nie".

Nie bardzo wiedziałam o co jej chodzi do dziś. Znajduję pracę, umawiam się na podpisanie umowy na 07.11.2016, dzwonię du PUP dopytać o fundusze na zasiedlenie i formalności z tym wnioskiem a tam dowiaduje się, że kolejność jest odwrotna: najpierw umowa o przyznaniu bonu, potem umowa z pracodawcą.

Pominę moje wywody o absurdalności graniczącej z jasnowidzeniem itd. Nie jestem tak rozchwytywana na rynku pracy by wstrzymywać mojego nowego pracodawcę o 30 dni. Głupio byłoby mi prosić nawet o tydzień z racji, że jeden już minął od czasu ustaleń.

I teraz pytanie. Co można zrobić? Ja nie pytam o łamanie prawa. (na bank nie będzie w takiej firmie wchodzić w grę zatrudnienie na czarno). Ale są czasem sposoby obejścia? Ułatwienia? Skorzystania z praw?

Rozwiązanie, które mi przychodzi na myśl to (by nie wstrzymywać pracodawcy, który pracownika potrzebuje na już) praca w charakterze bezpłatnych praktyk? Bezpłatnego szkolenia? Jakiś tydzień? Do czasu decyzji PUP. Licząc, że choć w małej częsci zostałoby mi to wynagrodzone kiedyś tam w premii?

Czy ktoś może miałby lepsze rozwiązanie?

(proszę nie zrozumieć tego jako jakiegoś super-naciągactwa, do tej pory udawało mi się zarabiać najniższą, na zlecenie, teraz okres próbny też nie ma być niczym innym - a ja jak człowiek chciałabym zrobić prawojazdy, może kupić coś co jeździ itd a te 4 tys. złotych bardzo by mi ułatwiły życie)
 
absurdalna napisał:
Co można zrobić? Ja nie pytam o łamanie prawa. (na bank nie będzie w takiej firmie wchodzić w grę zatrudnienie na czarno). Ale są czasem sposoby obejścia? Ułatwienia? Skorzystania z praw?
W porozumieniu z przyszłym pracodawcą odroczyć termin zatrudnienia. Jeśli podejmie Pani pracę przed rozpatrzeniem wniosku i zawarciem z PUP umowy, szansa na otrzymanie bonu przepadnie.
absurdalna napisał:
Przed wyjazdem do wielkiego Poznania wzięłam z PUP wniosek o bon na zasiedlenie. Pani wydająca mi go nie udzieliła mi zbytnio żadnych instrukcji prócz prawie nagany, że "jak to, Pani nie może wiedzieć czy tam znajdzie już pracę czy nie". Nie bardzo wiedziałam o co jej chodzi do dziś. Znajduję pracę, umawiam się na podpisanie umowy na 07.11.2016, dzwonię du PUP dopytać o fundusze na zasiedlenie i formalności z tym wnioskiem a tam dowiaduje się, że kolejność jest odwrotna: najpierw umowa o przyznaniu bonu, potem umowa z pracodawcą.
No tak, bo takie są procedury... nie ma możliwości prawnej uzyskania bonu przez osobę już zatrudnioną.

Nie będę oceniać jakości obsługi przez pracownicę PUP, ale na litość boską skoro zamierzała Pani skorzystać z bonu na zasiedlenie, to naprawdę ograniczyła się Pani jedynie do pobrania formularza wniosku? Nie zapoznała się Pani ze szczegółami programu? Przecież praktycznie na stronie każdego z urzędów pracy są opisane szczegółowe warunki uzyskania bonu. Niejednokrotnie też w treści samego wniosku...

Aktualnie pozostaje Pani jedynie negocjować z pracodawcą odroczenie terminu zatrudnienia jeśli zamierza Pani skorzystać z szansy (nie prawa) na uzyskanie bonu na zasiedlenie. Zgodnie z obowiązującym prawem wszelkie terminy płyną od dnia złożenia do PUP kompletnego wniosku o wydanie bonu...
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra