Bon na zasiedlenie. Patowa sytuacja.

  • Autor wątku Autor wątku adaskokruszyna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adaskokruszyna

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
2
Witam. Mam pytanie odnośnie tzw "Bonu na zasiedlenie". Wiele lat poszukiwałem pracy w swoim mieście niestety bezskutecznie i urząd pracy miał mnie w nosie aż zaproponowali bym się... wyporowadził i poszukał pracy gdzie indziej. Udało się w Warszawie. I tu w sumie zaczynają się kłopoty bo... Spełniam wszystkie wymogi co do bonu ale... wczoraj dostałem od pracodawcy wypełnioną deklaracje zatrudnienia, dziś przyszedłem do PUP-u Panie oczywiście a że to nie ma pieniędzy, a to, ze nie wiedzą itp. ale w końcu finalnie okazało się ze jest jakaś rezerwa... i raczej nie będzie problemu. Ale... komisia zbiera się w przyszłym tygodniu a mi mój pracodawca każe przyjśc w poniedziałek 13.04.2015, do pracy i podpisać umowę ;/ ( jest to wielka instytucja państwowa i nie ma mowy o negocjacjach, żeby przeciągnąć jeszcze ten jeden tydzień...). Panie z uśmiechem stwierdziły, że mam pecha i bonu nie dostane z uwagi na to, że na dzień podpisanaia z nimi umowy na temat bonu która będzie w przyszłym tygodniu nie będę już osobą bezrobotną... I tu moje pytanie czy mam szanse na ten bon? przeczytałem ustawę o promocji zatrudnienia i nie ma tam mowy o takiej sytuacji ;/ Czy Panie w urzędzie chcą mnie zbyć? I lizy się termin złożenia wniosku czyli dziś 08.04.2015 czy moment poodpisania umowy tzn bonowej... W sumie w regulaminie jest napisane, że od momentu złożenia wniosku mają 30 dni na poinformowanie mnie o decyzji. Co w praktyce oznacza, że może być sytuacja taka, że pracodawca wyrazi zgode na moje zatrudnienie a ja musze mu powiedzieć żeby poczekał 30 dni na decyzje bo jeszcze nie moge podpisac umowy... zupełne kuriozum. Proszę o poradę bo jutro ide znowu do PUP-u, walczyć o ten bon :( nie chce podpaść pracodawcy bo bardzo mi zalezy na tej pracy, z drugiej strony stracić taką okazję i być tak blisko niej jest dużą porażką...
p.s. wynająłem już mieszkanie na poczet tego bonu...
Z góry dziękuje za odpowiedź.
Sytuacja ma miejsce w PUP Tomaszów Mazowiecki
 
adaskokruszyna napisał:
jest to wielka instytucja państwowa i nie ma mowy o negocjacjach, żeby przeciągnąć jeszcze ten jeden tydzień...(...) I tu moje pytanie czy mam szanse na ten bon?
Jeśli podpiszesz umowę przed przyznaniem przez PUP bonu, to nie. Polecam jednak spróbować negocjacji z przyszłym pracodawcą. A próbowałeś w ogóle negocjować termin zatrudnienia? Czy od razu uznałeś, że to PUP ma się dostosować?
adaskokruszyna napisał:
W sumie w regulaminie jest napisane, że od momentu złożenia wniosku mają 30 dni na poinformowanie mnie o decyzji. Co w praktyce oznacza, że może być sytuacja taka, że pracodawca wyrazi zgode na moje zatrudnienie a ja musze mu powiedzieć żeby poczekał 30 dni na decyzje bo jeszcze nie moge podpisac umowy...
Twój wniosek musi zostać rozpatrzony w terminie 30 dni. Dopiero w przypadku przekroczenia tego terminu możesz wszcząć jakiekolwiek kroki. Każdy wniosek, który wpływa do PUP musi zostać sprawdzony pod względem merytorycznym i formalnym i zaopiniowany w zakresie celowości przyznania wsparcia bezrobotnemu. W każdym PUP obowiązują jakieś procedury rozpatrywania wniosków i podpisywania umów np. powoływanie komisji ds. rozpatrywania wniosków, której obrady mogą odbywać się cyklicznie, opiniowanie umów przez radcę prawnego, który wcale nie musi być na stałe zatrudniony w PUP itp. A to niestety wszystko trwa. Dokumenty też się same nie przygotują.
adaskokruszyna napisał:
ale w końcu finalnie okazało się ze jest jakaś rezerwa...
Poza tym też nie wiadomo czy w tej chwili PUP otrzymał już środki z rezerwy ministra, a jeśli tak, to nie z czego wypłacić Ci pieniędzy. Być może otrzyma je fizycznie właśnie w ciągu tych 30 dni.
Polecam raczej negocjacje z pracodawcą odnośnie odroczenia terminu zatrudnienia. No chyba, że pracodawca kategorycznie powie nie, wtedy będzie trzeba wygrać, albo pójdziesz do razu do pracy i nie skorzystasz z bonu, albo będziesz czekać na bon, ale oferta może się zdezaktualizować.
 
Ostatnia edycja:
Nie rozumiem tego czy pup zawsze musi czekać aż fizycznie dostanie pieniądze aby udzielić komuś jakiegoś wsparcia.
Przecież wie że je otrzyma za jakiś tam czas, a określone formy wsparcia dla bezrobotnych zwykle nie wymagają wypłacania ich od razu.
PUP chyba nie musi czekać np. z ogłoszeniem naboru na bony zasiedleniowe czy też zatrudnieniowe albo inne formy wsparcia aż fizycznie otrzyma pieniądze na swoje konto.
Powinno mu chyba wystarczyć wiedza że otrzyma je w określonym terminie czy też musi czekać na fizyczne otrzymanie pieniędzy żeby ogłosić nabór wniosków ?
 
Ostatnia edycja:
Nie musi i nie czeka... z naborem wniosków. Natomiast nie ma możliwości udzielenia bezrobotnemu wsparcia tj. zawarcia umowy i wypłaty środków, jeśli ich nie ma na koncie PUP. Termin wypłaty środków (jest to wypłata jednorazowa) powinien bowiem nastąpić niezwłocznie po dacie otrzymania przez bezrobotnego bonu na zasiedlenie.
W tym konkretnym przypadku wniosek został złożony, natomiast problemem jest termin rozpatrzenia wniosku i w związku z tym fizyczna wypłata pieniędzy.
 
W przypadku bonu na zasiedlenie to pewnie tak jest.
Ale chyba nie ma przeszkód do zawarcia umowy stażowej czy umowy dotyczączej bonu zatrudnieniowego i rozpoczęcia stażu przez bezrobotnego w sytułacji kiedy PUP nie ma fizycznie środków na swoim koncie ale wie na pewno że je otrzyma w określonym terminie bo w przypadku stażu wypłata stypendium stażowego, nie następuje niezwłocznie ale zawsze na koniec miesiąca.
 
Nie, tutaj sytuacja wygląda trochę inaczej i uruchomić miejsce stażu można nieco wcześniej... pod warunkiem, że PUP faktycznie zna termin przekazania środków na konto.
Zwracam uwagę, że środki nie są przyznawane bezpośrednio PUP, ale starostom. Dopiero starosta przekazuje je na rachunek PUP. I tutaj czasem mogą pojawić się opóźnienia. Ale to już osobny temat, który akurat z bonem nie ma nic wspólnego.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuje za odpowiedzi :)
Poszedłem na drugi dzień czyli w czwartek rano i powiedziałem jak zytuacja wygląda jeszcze raz na spokojnie.
O 14 był telefon że komisja zebrała się tego dnia... ( przypadek... nie sądze), Decyzja jest pozytywna, w piątek przyszedłem z poręczycielami a w poniedziałek PEŁNA kwota była na koncie. :)
Pozdrawiam i dziękuje :)
 
a to ja też zapytam: zapytałam w moim urzędzie o bon na zasiedlenie, dowiedziałam się, że nie ma opcji, bo nie było chętnych, przeznaczyli na coś innego, stażowe mają, o bon mogę się starać w styczniu (!). da się coś z tym zrobić? czy faktycznie skoro nie mają to nawet nie złożę wniosku? firmę chcę otwierać we wrześniu, we Wrocławiu, to 90km ode mnie, inne województwo, nie mogę dostać żadnego innego dofinansowania, bo przyznawane są na gminę/powiat, na Wrocław nie dostanę. I jak tu coś otwierać, skoro nie mogę liczyć na żadną pomoc...
 
doruszka napisał:
firmę chcę otwierać we wrześniu, we Wrocławiu, to 90km ode mnie, inne województwo, nie mogę dostać żadnego innego dofinansowania
Twój PUP najwidoczniej nie ma tego rodzaju wydatku ujętego w planie finansowym, który opracowywany jest co roku na dany rok budżetowy według aktualnych potrzeb na danym rynku pracy. Najwidoczniej na lokalnym rynku pracy nie ma takiego zapotrzebowania, dlatego PUP nie zaplanował wydatków na ten rodzaj wsparcia.
doruszka napisał:
da się coś z tym zrobić? czy faktycznie skoro nie mają to nawet nie złożę wniosku?
Proponuję zawnioskować do PUP (na piśmie) o rozważenie możliwości ujęcia jednak w roku bieżącym tego rodzaju wydatku. Nie jestem w stanie zagwarantować, że to cokolwiek da, bo... mamy już maj, a środki finansowe wydatkowane są na bieżąco na inne, najwidoczniej bardziej oblegane, formy aktywizacji. Ale być może powstały lub powstaną w najbliższym czasie jakieś oszczędności, które PUP mógłby wydatkować na ten rodzaj wsparcia... nie zaszkodzi spróbować.
 
Ostatnia edycja:
wiem, że rezerwy mają... więc tak zrobię. dziękuję za podpowiedź
 
Powrót
Góra