O
oley92
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
Żona znalazła pracodawcę, wypełniła dokumenty i zawiozła je do UP. Miała teraz czekac na bon a następnie podpisać umowę od 1 lipca. Wczoraj zadzwoniła pani z UP i mówi, że adres firmy w KRS jest inny niż adres miejsca wykonywania pracy, wynikający z dostarczonych dokumentów i że jest to problem. Stwierdziła, że musi mieć jakieś potwierdzenie, że żona bedzie pracowała w tym miejscu, np. ksero umowy najmu/dzierżawy lokalu. No ale przecież kto wyda taki dokument jakiejś randomowej kobiecie z ulicy, która nawet nie ma jeszcze podpisanej umowy, nie mówiąc już o tym, że zwykły kierownik sklepu raczej nie ma dostępu do takich rzeczy. Dodam jeszcze, że siedziba firmy (zgpdnie z krs) znajduje się w Kostrzynie, natomiast sklep, w którym miałaby pracować żona stoi w warszawie i znajduje sie pod innym szyldem. Dodam również, że kobieta zatrudniająca żonę miała już kilka przypadków wniosków o bon i zawsze było ok. Czy ktoś spotkał się z podobną sytuacją i wie jak ją pokonać? Czas nagli a taka kwota piechotą nie chodzi.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi
Żona znalazła pracodawcę, wypełniła dokumenty i zawiozła je do UP. Miała teraz czekac na bon a następnie podpisać umowę od 1 lipca. Wczoraj zadzwoniła pani z UP i mówi, że adres firmy w KRS jest inny niż adres miejsca wykonywania pracy, wynikający z dostarczonych dokumentów i że jest to problem. Stwierdziła, że musi mieć jakieś potwierdzenie, że żona bedzie pracowała w tym miejscu, np. ksero umowy najmu/dzierżawy lokalu. No ale przecież kto wyda taki dokument jakiejś randomowej kobiecie z ulicy, która nawet nie ma jeszcze podpisanej umowy, nie mówiąc już o tym, że zwykły kierownik sklepu raczej nie ma dostępu do takich rzeczy. Dodam jeszcze, że siedziba firmy (zgpdnie z krs) znajduje się w Kostrzynie, natomiast sklep, w którym miałaby pracować żona stoi w warszawie i znajduje sie pod innym szyldem. Dodam również, że kobieta zatrudniająca żonę miała już kilka przypadków wniosków o bon i zawsze było ok. Czy ktoś spotkał się z podobną sytuacją i wie jak ją pokonać? Czas nagli a taka kwota piechotą nie chodzi.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi