B
Brun
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2015
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
otóż jednego dnia miałem niecodzienną sytuację, o 2 rano wracałem do domu z kolegami SKM, nie miałem biletu reszta miała...
Akcja taka kanary sprawdzają bilety, ja nie mam... Na początku chciałem zapłacić za mandat, ale coś mi powiedziało, że nie płacę i nie mam dowodu (alkohol), mała awantura została wezwana Policja (brak dowodu), a my byliśmy już na naszym przystanku. Na swoim przystanku wyszedłem po prostu z SKM, "wynosząc" 3 kanarów mówiąc, że nie mogą mnie przetrzymywać i skończyło się gazem pieprzowym...
Przyjechała Policja, ja wyzywałem i przeklinałem na wszystko, byłem nie świadomy niczego bo dostałem gazem. Wykrzykiwałem, że nic nie przyjmuje, zostałem spisany co mi grozi? Nikogo nie uderzyłem, ale się trochę awanturowałem i dotykałem Policjantów nie widząc nic i pytałem się czy oni mnie k*** pryskali gazem, nie pamiętam bym coś podpisywał, nie byłem badany alkomatem, ale byłem pod wpływem alkoholu.
Zostałem po całej akcji puszczony wolno, czy grozi mi mandat 500zł i duże problemy z Policją, czy jednak może to się rozejść po kościach?
Według mnie tylko będę miał problemy za brak biletu i może jakiś mandat za przeklinanie od Policji, nie było czynnej napaści bo jak by była, chyba bym był zabrany na dołek? Co o tym sądzicie?
otóż jednego dnia miałem niecodzienną sytuację, o 2 rano wracałem do domu z kolegami SKM, nie miałem biletu reszta miała...
Akcja taka kanary sprawdzają bilety, ja nie mam... Na początku chciałem zapłacić za mandat, ale coś mi powiedziało, że nie płacę i nie mam dowodu (alkohol), mała awantura została wezwana Policja (brak dowodu), a my byliśmy już na naszym przystanku. Na swoim przystanku wyszedłem po prostu z SKM, "wynosząc" 3 kanarów mówiąc, że nie mogą mnie przetrzymywać i skończyło się gazem pieprzowym...
Przyjechała Policja, ja wyzywałem i przeklinałem na wszystko, byłem nie świadomy niczego bo dostałem gazem. Wykrzykiwałem, że nic nie przyjmuje, zostałem spisany co mi grozi? Nikogo nie uderzyłem, ale się trochę awanturowałem i dotykałem Policjantów nie widząc nic i pytałem się czy oni mnie k*** pryskali gazem, nie pamiętam bym coś podpisywał, nie byłem badany alkomatem, ale byłem pod wpływem alkoholu.
Zostałem po całej akcji puszczony wolno, czy grozi mi mandat 500zł i duże problemy z Policją, czy jednak może to się rozejść po kościach?
Według mnie tylko będę miał problemy za brak biletu i może jakiś mandat za przeklinanie od Policji, nie było czynnej napaści bo jak by była, chyba bym był zabrany na dołek? Co o tym sądzicie?