I
ireekk
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2015
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry!
Dziś miałem miłą przygodę - kontrolę biletów. Odbywała się na pierwszym przystanku na którym wsiadłem, nie miałem jeszcze kupionego biletu.
Wiadomo, mało ich to obchodzi, a bilet mieć powinienem.
Mimo wszystko, z moralnego punktu widzenia uważam, że nie zasłużyłem na mandat (czy tam wezwanie do zapłaty, które mandatem nie jest).
Jakby nie było zostałem zmuszony (pod groźbą policji, zatrzymania pojazdu i jakiejś wielkiej kary, do użyczenia im swojego dowodu osobistego).
Panowie wypisali wezwanie do zapłaty, którego nie podpisałem.
Rozstaliśmy się w pokoju.
Jak dalej potoczy się ww sprawa?
Wiem, że przez pierwszy tydzień płacę mniej, potem trochę więcej, a potem jakieś sądy, windykacje i tak dalej.
Dla zwykłego śmiertelnika, który niewiele wie na ten temat brzmi to strasznie.
Płacić, odwoływać się, iść do sądu?
Chciałbym oczywiście, aby sprawa zakończyła się bez ponoszenia przeze mnie kosztów (o ile to oczywiście możliwe).
Będę wdzięczny za porady.
Pozdrawiam.
Dziś miałem miłą przygodę - kontrolę biletów. Odbywała się na pierwszym przystanku na którym wsiadłem, nie miałem jeszcze kupionego biletu.
Wiadomo, mało ich to obchodzi, a bilet mieć powinienem.
Mimo wszystko, z moralnego punktu widzenia uważam, że nie zasłużyłem na mandat (czy tam wezwanie do zapłaty, które mandatem nie jest).
Jakby nie było zostałem zmuszony (pod groźbą policji, zatrzymania pojazdu i jakiejś wielkiej kary, do użyczenia im swojego dowodu osobistego).
Panowie wypisali wezwanie do zapłaty, którego nie podpisałem.
Rozstaliśmy się w pokoju.
Jak dalej potoczy się ww sprawa?
Wiem, że przez pierwszy tydzień płacę mniej, potem trochę więcej, a potem jakieś sądy, windykacje i tak dalej.
Dla zwykłego śmiertelnika, który niewiele wie na ten temat brzmi to strasznie.
Płacić, odwoływać się, iść do sądu?
Chciałbym oczywiście, aby sprawa zakończyła się bez ponoszenia przeze mnie kosztów (o ile to oczywiście możliwe).
Będę wdzięczny za porady.
Pozdrawiam.