D
Dawid1964
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2016
- Odpowiedzi
- 45
Witam, prowadzę działalność gospodarczą w branży budowlanej, faktury wystawiam z 8% w związku z tym, zgłosiłem wypłatę VAT w kwocie ponad 10.000zł, przez co mam kontrolę z urzędu skarbowego.
Przechodząc do sedna, w związku z narastajaca inflacją idąc klientom na ręke, postanowiłem zakupić im towar z sporym wyprzedzeniem, ponieważ ceny mogą się różnic o kilka tysięcy, przez co różnica pomiędzy przychodem a kosztami, jest 150.000, czyli teoretycznie jestem 150 tysięcy zł na minusie stąd pytanie urzędnika z czego zyje, oraz z czego finansowany jest towar. Oczywiście towar był finansowany z zaliczek klientów. Jednakże z niewiedzy oraz niepoinformowania przez księgową, nie wiedziałem że jest coś takiego jak faktura zaliczkowa i ich nie wystawiałem, a mam wpływy na konto firmowe od klientów, co w związku z tym mam zrobić? Mam podpisane umowy z klientami na wykonanie usług.
Koniec końców faktura i tak byłaby wystawiona w późniejszym terminie, więc w żadnym wypadku nie jest to oszustwo podatkowe, jednakże może tak wyglądać ponieważ tak jak wspominałem nie wypisywałem faktur zaliczkowych, przez co wpływy na konto wyglądają jakbym poprostu wykonał usługe a nie wystawił paragonu.
Co w tym wypadku począć? Czy można dodać jakiś punkt do umowy który nie wymaga księgowania a np jest zaliczka?
Przechodząc do sedna, w związku z narastajaca inflacją idąc klientom na ręke, postanowiłem zakupić im towar z sporym wyprzedzeniem, ponieważ ceny mogą się różnic o kilka tysięcy, przez co różnica pomiędzy przychodem a kosztami, jest 150.000, czyli teoretycznie jestem 150 tysięcy zł na minusie stąd pytanie urzędnika z czego zyje, oraz z czego finansowany jest towar. Oczywiście towar był finansowany z zaliczek klientów. Jednakże z niewiedzy oraz niepoinformowania przez księgową, nie wiedziałem że jest coś takiego jak faktura zaliczkowa i ich nie wystawiałem, a mam wpływy na konto firmowe od klientów, co w związku z tym mam zrobić? Mam podpisane umowy z klientami na wykonanie usług.
Koniec końców faktura i tak byłaby wystawiona w późniejszym terminie, więc w żadnym wypadku nie jest to oszustwo podatkowe, jednakże może tak wyglądać ponieważ tak jak wspominałem nie wypisywałem faktur zaliczkowych, przez co wpływy na konto wyglądają jakbym poprostu wykonał usługe a nie wystawił paragonu.
Co w tym wypadku począć? Czy można dodać jakiś punkt do umowy który nie wymaga księgowania a np jest zaliczka?