Brak kontaktu z matką dziecka

  • Autor wątku Autor wątku Piotrek Adrian
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Piotrek Adrian

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2026
Odpowiedzi
4
Witam . Mam ustalone kontakty z synem sądownie . Matka dziecka zablokowała mnie na telefonie , nie chce ze mną rozmawiać na żywo unika kontaktu . Napisała sms żeby ją nie nękał i mam pisać do niej na e-mail i odczytuje tylko raz w tygodniu . Nigdy żadnego nękania nie było tylko rozmowy na temat dziecka i dni widzeń . Ostatnio zaczęła mnie wyzywać przy dziecku i nastawiać dziecko przeciwko mnie . Co robić w takiej sytuacji ?
Pozdrawiam i dziękuję
 
Piotrek Adrian napisał:
Co robić w takiej sytuacji ?
Kontynuować wykonywanie kontaktów zgodnie z ustaleniami sądu lub wnieść o ich zmianę na przykład przez ich ustanowienie poza miejscem zamieszkania dziecka.
 
Mam na myśli co zrobić gdy nie mogę nawet zadzwonić do matki dziecka jak by się coś stało w awaryjnej sytuacji ?
 
Piotrek Adrian napisał:
Mam na myśli co zrobić gdy nie mogę nawet zadzwonić do matki dziecka jak by się coś stało w awaryjnej sytuacji ?
Ale kontakt odbywa się przecież w obecności matki. Jakiś kanał komunikacyjny (niekoniecznie telefon, może być także e-mail) powinien być dostępny choćby właśnie dla sytuacji nieprzewidzianych. Szczególnie gdyby kontakty odbywały się poza miejscem zamieszkania dziecka. Jednak matka dziecka nie ma prawnego obowiązku odbierania od Pana połączenia nie może też Pan wymagać by odblokowała numer. Tych kwestii ustawy generalnie nie regulują. Jeżeli władzę rodzicielską nadzoruje kurator może Pan zgłosić nastawianie dziecka i wyzywanie, który może włączyć to do sprawozdania kierowanego do sądu. Wyzywanie może być uznane za znieważenie i podlega odpowiedzialności karnej ze ścigania prywatnoskargowego.
Piotrek Adrian napisał:
Nigdy żadnego nękania nie było tylko rozmowy na temat dziecka i dni widzeń .
Nota bene rozmowy na temat dziecka i widzeń też mogą być nękaniem (w sensie potocznym choć niekiedy i w karnym) w zależności od ich częstotliwości, uciążliwości i tego jak przebiegają i co jest mówione "przy okazji".
 
Czyli jak mi się zepsuje samochód odwożąc syna bo widzenia odbywają się po za miejscem zamieszkania to mam pisać e-mail ? Chore to jest
 
Piotrek Adrian napisał:
Czyli jak mi się zepsuje samochód odwożąc syna bo widzenia odbywają się po za miejscem zamieszkania to mam pisać e-mail ? Chore to jest
Tak jak wyżej - jeżeli kontakty odbywają się poza miejscem zamieszkania dziecka to ten przepływ informacji powinien być. Jeżeli z tego ograniczenia kontaktu o jakim Pan pisze wyniknie realna szkoda dla dziecka to generalnie może być to poczytane na niekorzyść dla matki, szczególnie jeżeli jej działanie jest obiektywnie nieuzasadnione. Takie kwestie podnosi się ostatecznie przed sądem rodzinnym np. w sprawie o ograniczenie władzy rodzicielskiej czy wydanie zarządzeń opiekuńczych.
 
Byrhtnoth napisał:
Tak jak wyżej - jeżeli kontakty odbywają się poza miejscem zamieszkania dziecka to ten przepływ informacji powinien być. Jeżeli z tego ograniczenia kontaktu o jakim Pan pisze wyniknie realna szkoda dla dziecka to generalnie może być to poczytane na niekorzyść dla matki, szczególnie jeżeli jej działanie jest obiektywnie nieuzasadnione. Takie kwestie podnosi się ostatecznie przed sądem rodzinnym np. w sprawie o ograniczenie władzy rodzicielskiej czy wydanie zarządzeń opiekuńczych.
Powinien być bo jesteśmy rodzicami i musi być przepływ informacji. Nawet jak do niej mówię jak jest widzimy się na żywo to obraca się dupa i nie mówi nic .
 
Powrót
Góra