Brak kontaktu z ubezpieczycielem

  • Autor wątku Autor wątku krzysio66
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzysio66

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
1
Witam
w dniu 23 XII 08, miałem kolizję, której sprawca był ubezpieczony w PZM. W dniu następnym zgłosiłem telefonicznie szkodę w CLS PZM, operator przyjmujący zgłoszenie poinformował mnie iż w ciągu 7 dni skontaktuje się ze mną technik w sprawie oględzin i wykonania kosztorysu naprawy,oraz nadał nr szkody. Do dnia 09-01-09 nikt się ze strony PZM nie kontaktował, 5 stycznia dostałem wygenerowane elektronicznie pismo z nr szkody, oraz z nazwiskiem i telefonem osoby zajmującej się jej likwidacją, jednak po kilkudziesięciu bezskutecznych próbach kontaktu pod wskazane nr tel zrezygnowałem z komunikacji telefonicznej i wysłałem pocztą wezwanie do przeprowadzenia oględzin ze wskazaniem 7 dniowego terminu. W dniu 29 grudnia złożyłem w regionalnym oddziale PZM pismo iż w związku z wykorzystywaniem samochodu (będącego w leasing'u) w działalności gospodarczej, jestem zmuszony do wynajęcia samochodu zastępczego.
Tyle opis, a teraz pytania;)
- co mogę zrobić i po jakim czasie jeżeli ze strony PZM nadal nie będzie kontaktu
- za kilka dni wyjeżdżam na urlop i będę nieosiągalny przez dwa tygodni, jaki to ma wpływ (negatywny dla mnie) na terminy likwidacji szkody i odpowiedzialności PZM
- czy mogę powołać niezależnego rzeczoznawcę np. z PZM i przystąpić do naprawy samochodu

z góry dziękuję za szybką odpowiedź

pozdrawiam
Krzysiek
 
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów!

Zdecydowałem się prosić Was o poradę w tym wątku, ponieważ mam ten sam problem z tym samym ubezpieczycielem PZM TU.
W dniu 06.12.2008r. na mój prawidłowo zaparkowany pod blokiem samochód wjechał cofający z fantazją sprawca kolizji. Nie wzywaliśmy policji (może to błąd), podpisał oświadczenie, a ja skontaktowałem się telefonicznie z jego ubezpieczycielem, a następnie zgłosiłem szkodę na stronie www PZM TU. 10.12.08 otrzymałem pocztą potwierdzenie otrzymania zgłoszenia z namiarami na osobę prowadzącą sprawę. 12.12.08 przyjechał rzeczoznawca z Compensy (wynajęta przez PZM). Do wymiany zakwalifikował zderzak przedni, lewy reflektor, do malowania lewy błotnik. Dokumenty poszły do wyceny do PZM TU.
I od tego czasu cisza. Próby kontaktu podjęte już w 2009r. spełzły na razie na niczym, na maile likwidator nie odpowiada, telefonów nie odbiera. Jeśli ktoś już odbierze, to oczywiście gościa akurat nie ma, a nikt nic nie wie. Nie wiem nawet jakiej kwoty mogę się spodziewać.
Z tego, co się już zorientowałem, ubezpieczyciel ma 30 dni od daty zgłoszenia na wypłatę bezspornej części odszkodowania.
Co robić, jeśli ten okres minął i nadal brak kontaktu z ubezpieczycielem?
 
A ja proponuję napisać skargę do Komisji Nadzoru Finansowego na nieterminową wypłatę odszkodowania, z doświadczenia wiem że dostaną przyspieszenia w załatwieniu sprawy:)
 
KNF podejmie działania w takiej sprawie bo do tego jest obligowana postanowieniami ustawy z dnia 22 maja 2003r. o działalności ubezpieczeniowej. Jako firma już kilka razy korzystaliśmy z takiej możliwości i odnosiła ona skutek, KNF nie odsyłał nic do Rzecznika.
 
Także korzystałem z ich "usług" i u mnie odsyłał :)

Wiem, że tak jest napisane w w/w ustawie (mogą stosować środki nadzorcze). Jednak w sprawach indywidualnych raczej przekazują sprawę do Rzecznika...
 
Każdy ma jakieś doświadczenia z nimi:), jednak zakład ubezpieczeń po otrzymaniu kopii takiej skargi zaczyna działać zdecydowanie szybciej:D
 
Dziękuję za porady. Nadal brak kontaktu telefonicznego z PZM TU. Tzn. do centrali można się dodzwonić, ale osoba odpowiedzialna za moją sprawę jest jak yeti, podobno istnieje, ale nikt go nie widział ;).
Na mailowy adres tego Pana, jak również do centrali wysłałem wiadomość z żądaniem niezwłocznego poinformowania mnie o statusie sprawy. W przypadku braku odpowiedzi w ciągu 7 dni złożę skargę do RU i KNF. A co? :)
 
Powrót
Góra