Brak możliwości zamknięcia wspólnego konta po śmierci małżonka

  • Autor wątku Autor wątku londyjka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

londyjka

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2025
Odpowiedzi
6
Miałam wspólne konto z małżonkiem w banku PKO. To konto z którego bank pobierał ratę na spłatę kredytu męża. Nie byłam współkredytbiorcą a spadek po mężu zamierzam odrzucić. Byłam w oddziale banku ponieważ z każdym miesiącem robi się tam coraz większy minus bo oni pobierają kwotę na minus. Na minusie jest już prawie 10 tysięcy i ciągle się powiększa. Udałam się do placówki z aktem zgonu i chciałam zamknąć to konto bo naliczają mi również opłaty za prowadzenie tego konta i narazie ścigają mnie tylko o 20 zł za prowadzenie rachunku konta. Pracownica banku próbowała zamknąć to konto jednak nie można tego zrobić bo trzeba wskazać nowy rachunek z którego będzie pobierana rata kredytu męża którego jak podkreślam nie byłam współkredybiorcą. Kontakowałam się z dyrektorem oddziału, infoliną spadkową Banku PKO jednak nikt nic nie wie. Krótko mówiąc nie mają pojęcia jak to rozegrać i żebym pierwsze uregulowała sprawy spadkowe. Czy ktoś z Was wie może jak się do tego zabrać i co się z tym stanie?
 
londyjka napisał:
Czy ktoś z Was wie może jak się do tego zabrać i co się z tym stanie?
Generalnie, o ile umowa nie wygasła, ma Pani prawo wypowiedzieć umowę o prowadzenie rachunku a reszta to problem banku. Pani nie ma obowiązku posiadania tam rachunku a już zdecydowanym nadużyciem jest żądanie od Pani wskazywanie 'zastępczego' numeru konta na potrzeby tej umowy kredytowej. Jeżeli bank dalej będzie uniemożliwiał rozwiązanie umowy to składałbym reklamację do banku.
 
Kredyt bankowy powinien być ubezpieczony.
 
Powrót
Góra