Brak potwierdzenia odbioru z poczty

  • Autor wątku Autor wątku Barsa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Barsa

Użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
89
Witam, 01.02 wysłałem list polecony z tzw. "zwrotką", 03.02 list został dostarczony, zwrotka nie wróciła do dziś.

W liście było wezwanie do wykonania dzieła, na zwrotce w "miejscu na dodatkowe informacje" też było napisane "wezwanie do wykonania dzieła".

1. Potwierdzenie odbioru potrzebne mi jest w sądzie, czy wystarczy mi potwierdzenie nadania, czy muszę wystąpić o duplikat zwrotki do poczty?

2. Co się stanie jak odbiorca nie będzie chciał podpisać duplikatu?

Dziękuję za odp.

ps. sprawa jest o tyle dla mnie nieciekawa, że dziś wysłałem w poleconym odstąpienie od umowy i wezwanie do zwrotu zaliczki, jeżeli tamta zwrotka nie wróci/odbiorca nie podpisze duplikatu to nie wiem czy jest sens pójścia do sądu...
 
Złóż na poczcie reklamację, w odpowiedzi dostaniesz informację kto i kiedy przesyłkę odebrał. Zwrotki idą długo, może jeszcze dotrzeć. Idź na swoją pocztę i podpytaj czy gdzieś nie leży u nich.
 
Wiesz kiedy to ja wiem, bo mam to w necie... ale czy jeżeli odbiorca nie będzie chciał podpisać duplikatu to poczta może mi wydać dokument o którym piszesz (kto i kiedy odebrał)?
 
Wziąłeś się za załatwianie spraw o których nie masz bladego pojęcia.
Jeżeli chcesz potwierdzenia na piśmie kto i kiedy odebrał pismo - składasz reklamację (czy sąd będzie wnikał w kwestię techniczną odbioru wezwania do zapłaty?).
Nikt żadnego duplikatu zwrotki nie wystawi. Zresztą jak to sobie wyobrażasz? Że listonosz prosi o podpisanie odbioru listu sprzed miesiąca? A kto pamięta co odbierał?
Nieprawdą jest również, że brak potwierdzenia odbioru wezwania uniemożliwia dochodzenia roszczeń w sądzie. Nie wiem skąd masz taką wiedzę.
 
O duplikacie mam info z poczty i akurat o tym czytałem (z oddziału poczty wychodzi sama zwrotka z napisem duplikat, odbiorca powinien to podpisać uwierzytelniając tym samym to, że podpisał zaginioną zwrotkę)... wiec nie wiem czy nie mam bladego pojęcia. Wątpię tylko czy odbiorca będzie chciał to podpisać.

O braku zwrotki pisałem tylko i wyłącznie ze względu na wysłanie drugiego pisma z odstąpieniem od umowy, które bez tego pierwszego o wezwaniu do wykonania dzieła ("załata" jest w drugim piśmie) jest trochę "wątpliwe".... Bardziej chodziło mi czy nie trzeba będzie powtórzyć procesu wysyłki, bo nie mam zwrotki do pierwszego pisma z wezwaniem do wykonania dzieła a to wydłuża i tak tę sprawę...
 
Ostatnia edycja:
Właśnie, tu jest pies pogrzebany. Jeżeli masz (planujesz mieć) z tym człowiekiem sprawę w sądzie, bo bardzo wątpliwym jest, aby zrobił taką grzeczność i podpisał wstecznie jakiś dokument odbioru. Nie można opierać działań na świstku żółtego papieru.
 
Lecz czasem ten "żółty świstek" jest niezbędny.... dlatego właśnie pytam, czy teraz też tak jest, czy jednak idę sobie na pocztę dają mi tam coś innego i ten nowy dokument wystarczy mi w sądzie żeby udowodnić, że on te pismo odebrał?
 
Gdziekolwiek się nie czyta o wysyłaniu listów z czy to wezwaniem do wykonania dzieła, czy to zwrotu zaliczki wszędzie radzą, żeby wysyłać list z potwierdzeniem odbioru. Rozumiem, że to mylne informacje są?

Sam zresztą pracuję w dużej firmie ubezpieczeniowej i mamy czasem spore jazdy z KNF dotyczące zwrotek. Z sądami i prokuraturami podobnie... wiec po coś to jest.

Tak na logikę to jest mi potrzebne po to żeby udowodnić, że to pozwany lub ktoś inny zamieszkały pod jego adresem i z nim spowinowacony odebrał te pismo... bo to, że na e-monitoring jest, że zostało dostarczone to inna bajka, jakby Poczta Polska nie robiła błędów.
 
Wróć do #2 i przeczytaj co zrobić. Brak zwrotki to nie koniec świata...
 
W sumie to chyba nikt nie miał racji...

Żadnej reklamacji się nie składa w takim przypadku. Wypełniamy nową zwrotkę, z dopiskiem duplikat. Jeśli delikwent nie chce tego popisać, podpisuje Poczta Polska.
 
Witam. Mam pytanie, czy komornikowi potrzebna jest zwrotka z Anglii w sprawie licytacji mieszkania osoby, która ma 1/6 udziału w odziedziczonym mieszkaniu ? Zaległość dotyczy również opłaty za czynsz w Spółdzielni. Wydaje mi się, że specjalnie nie odbierają pisma od komornika, myślą że unikną odpowiedzialności za dług w spółdzielni.
 
Ehhhh mam ja się z tym stolarzem i teraz jeszcze Poczta Polska.

Po 3 tyg. dostałem pierwszą zwrotkę z pierwszego listu, w międzyczasie wysłałem drugi list i znów po przeszło 3 tyg. dostałem znów zwrotkę.... I normalnie zdębiałem, na obu podpisała się matka adresata, ale na jednej jest takie same nazwisko jak adresata, a na drugiej zwrotce jest zupełnie inny charakter pisma, inne nazwisko i też napisane "matka"....

Czy sąd może nie uznać takich zwrotek? Przecież to nie moja wina....
 
Powrót
Góra