X
Xylizkb
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2019
- Odpowiedzi
- 7
Witam!
Pracuję na umowę zlecenie z wpisanym 30dniowym okresem wypowiedzenia. Przyjmijmy że wypowiedzenie zostało złożone 1 sierpnia. W okresie 20.07 do 10.08 szefa nie było na firmie ze względu na chorobę. Wypowiedzenie dotarło w formie ustnej liderowi który był najwyższy stopniem w pracy. Przekazał to szefowie. Szef po powrocie całkowicie zlewa temat i uważa że się nie liczy bo nie zostało mu to oficjalnie złożone. Dodam że jak szef jest na firmie to nie da się go dorwać, ponieważ trzeba się wcześniej umówić na rozmowę parę dni wcześniej. Szef na umówione rozmowy się nie zgadzał. Całkowicie olewa temat i zaczyna się odgrażać że nałoży na mnie karę finansową za poniesione straty jeśli się faktycznie zwolnię (tak powiedział liderce w rozmowie z nią). Poprzedniej pracownicy która się zwolniła zgotował w ostatnim tygodniu piekło (poniżał, przeciążał tylko po to by ją przygotować na inne nieprzyjemności w przyszłych pracach).
Co w takiej sytuacji zrobić? Zamierzam mu dostarczyć/wysłać na czacie wypowiedzenie napisane dziś z datą wcześniejszą (z adnotacją że szef został poinformowany). Dodam też że szef przy innych pracownikach dał do zrozumienia w rozmowie że wie o wypowiedzeniu i że uważa że nie było ono oficjalne bo go nie dostał, mimo że był wtedy chory, a każda próba kontaktu z nim poza zakładem kończy się fiaskiem, co jest normą
Pracuję na umowę zlecenie z wpisanym 30dniowym okresem wypowiedzenia. Przyjmijmy że wypowiedzenie zostało złożone 1 sierpnia. W okresie 20.07 do 10.08 szefa nie było na firmie ze względu na chorobę. Wypowiedzenie dotarło w formie ustnej liderowi który był najwyższy stopniem w pracy. Przekazał to szefowie. Szef po powrocie całkowicie zlewa temat i uważa że się nie liczy bo nie zostało mu to oficjalnie złożone. Dodam że jak szef jest na firmie to nie da się go dorwać, ponieważ trzeba się wcześniej umówić na rozmowę parę dni wcześniej. Szef na umówione rozmowy się nie zgadzał. Całkowicie olewa temat i zaczyna się odgrażać że nałoży na mnie karę finansową za poniesione straty jeśli się faktycznie zwolnię (tak powiedział liderce w rozmowie z nią). Poprzedniej pracownicy która się zwolniła zgotował w ostatnim tygodniu piekło (poniżał, przeciążał tylko po to by ją przygotować na inne nieprzyjemności w przyszłych pracach).
Co w takiej sytuacji zrobić? Zamierzam mu dostarczyć/wysłać na czacie wypowiedzenie napisane dziś z datą wcześniejszą (z adnotacją że szef został poinformowany). Dodam też że szef przy innych pracownikach dał do zrozumienia w rozmowie że wie o wypowiedzeniu i że uważa że nie było ono oficjalne bo go nie dostał, mimo że był wtedy chory, a każda próba kontaktu z nim poza zakładem kończy się fiaskiem, co jest normą