S
Stilgarius
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2017
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Sprawa wygląda następująco -
We Wrześniu przyszła do mnie firma podłączyć internet.
Serwisant umówił się, że jak przełączą mnie na pełnoprawny serwer to przyjdzie tutaj jeszcze raz podpisać umowę.
Po wielu mailach w listopadzie przełączyli nas na główny serwer i wreszcie mogliśmy się delektować pełną prędkością, jednak jest pewien szkopuł...
Pan serwisant się nie pojawił.
Pisaliśmy maile z różnymi pytaniami - Odpowiadali na większość ale na pytanie "kiedy wreszcie podpiszemy umowę" jakoś omijali. Myśleli, że sobie jaja robię albo coś?
Telefonu nie odbierają, maile tak jak mówiłem. Ni widu ni słychu.
Mamy teraz internet "za darmo" i boję się z niego korzystać. Jest kabel, jest prędkość ale nie ma nawet za niego umowy. Co robić w takiej sytuacji? Chcę za niego zapłacić ale po prostu nie mogę. Ba, nawet nie mam podpisanej żadnej umowy nie licząc tej "przed umowy", że umowę podpiszemy po przepięciu na pełną prędkość.
Jest to mała, lokalna firma ale chyba coś jest nie tak. Gdyby upadła to raczej internet też by nie działał.
Sprawa wygląda następująco -
We Wrześniu przyszła do mnie firma podłączyć internet.
Serwisant umówił się, że jak przełączą mnie na pełnoprawny serwer to przyjdzie tutaj jeszcze raz podpisać umowę.
Po wielu mailach w listopadzie przełączyli nas na główny serwer i wreszcie mogliśmy się delektować pełną prędkością, jednak jest pewien szkopuł...
Pan serwisant się nie pojawił.
Pisaliśmy maile z różnymi pytaniami - Odpowiadali na większość ale na pytanie "kiedy wreszcie podpiszemy umowę" jakoś omijali. Myśleli, że sobie jaja robię albo coś?
Telefonu nie odbierają, maile tak jak mówiłem. Ni widu ni słychu.
Mamy teraz internet "za darmo" i boję się z niego korzystać. Jest kabel, jest prędkość ale nie ma nawet za niego umowy. Co robić w takiej sytuacji? Chcę za niego zapłacić ale po prostu nie mogę. Ba, nawet nie mam podpisanej żadnej umowy nie licząc tej "przed umowy", że umowę podpiszemy po przepięciu na pełną prędkość.
Jest to mała, lokalna firma ale chyba coś jest nie tak. Gdyby upadła to raczej internet też by nie działał.