brak rakcji UMiG na pisma w sprawie działki

  • Autor wątku Autor wątku Marynika
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Marynika

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
3
Witam. Od razu zacznę od pytania:
1. czy decyzje podjęte przez urząd bez wiedzy osoby zainteresowanej i wbrew prosbom o zwrot działki dożywotniej po rodzicach (0,75 ha)mogą być podważone( mam potwierdzenie wpływu pism, a minęło kilkanaście lat)?
Na pisma urząd nie odpowiadał. Po miesiącu na wniosek "o przyznanie zagospodarowanych gruntów w granicach obecnych", otrzymuje Umowę Dzierżawy na 0,10 ha?????!!!!!
2. Czy można wydać taką decyzję, sprzeczną z wnioskiem???
Tym bardziej, że podział działki nastąpił po 2 latach od złozenia wniosku przez osobę zainteresowaną.
3. Czy mam szansę na odzyskanie tej działki?
Z góry dziekuję za pomoc. Marynika
 
"zwrot działki dożywotniej" - działka została zabrana? na jakiej zasadzie ?
 
Dziadek zmarł w 1990 r., mój ojciec napisał podanie o zwrot działki( 0,75 ha), gdy w Sądzie był zapisany jako spadkobierca, czyli w 1991 r. Otrzymał tyko dzierżawę na te 0,10 ha. Teraz dowiaduje się, że napisał za szybko, bo ustawa o zstępnych była w 1992 r. Czy ojciec w takim przypadku mógł stracić uzytkowane ziemie? Czy gmina mogła rozporządzać nią decyzyjnie bez żadnych informacji zwrotnych do mojego ojca? i przyznać w 1993 r. ją osobie trzeciej?
Nie wiem czy moje wyjasnienia wystarczą.
 
Jeszcze jedna sprawa. Będąc w Wydz. Geodezji dowiedziałam się, że część jednej z działek (działka dożywotnia składa się z dwóch nr ) nie ma ani właściciela, ani dzierżawcy gminnego. W/G urzędnika może ją uprawiać każda osoba, która widzi ją leżącą odłogiem( ???!!!!). Bardzo się tym faktem zdziwiłam, więc popytałam tu i tam. okazało się, że uprawia ją osoba, która miała umowę ustną z moim nieżyjącym dziadkiem. W jaki sposób mogę udowodnić, że działka jest w jakimś stopniu użytkowana przeze mnie? w tym bałaganie trudno się znaleźć.:o
 
Powrót
Góra