K
kamasekrzy
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2021
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry.
Miesiąc temu zmarł mój dziadek, ojciec mojej matki i wujka. Moi rodzice i ja mieszkaliśmy z dziadkiem w jednym domu. On mieszkał na dole, a my na górze. Wujek wyrzekł się ojca kilka lat temu, nie dzwonił do niego z życzeniami, nigdy go nie odwiedzał, z nami też nie utrzymywał kontaktu. Gdy dziadek zachorował, to moja mama koło niego biegała, zajmowała się nim, płaciła za leki, jeździła po lekarzach i zmieniała pieluchy. Wujek nie kiwnął palcem.
Dziadek zmarł, ale nie zostawił po sobie żadnego testamentu, za to zostawił długi. Problem w tym, że w dokumentach był zapisany jako właściciel domu.
Mama została sama z jego długami, które musi spłacić. Na domu też jej bardzo zależy, bo włożyła w niego bardzo dużo pieniędzy i serca. Mieszkanie po dziadku miało należeć do mnie.
Problem w tym, że teraz wujkowi przypomniało się o nas. Oznajmił, iż zrzeknie się spadku, pod warunkiem, że spłacimy go w kwocie 100 tys. zł.
Czy da się coś na to zaradzić? Rodzice nie chcą oddać wujkowi połowy domu, co jest zrozumiałe. Poza tym mają do spłacenia długi dziadka, a wujek dodatkowo dołożył problem.
Co powinniśmy zrobić w takiej sytuacji? Da się coś w ogóle zrobić czy mamy związane ręce przez brak testamentu?
Z góry dziękuję za pomoc.
Miesiąc temu zmarł mój dziadek, ojciec mojej matki i wujka. Moi rodzice i ja mieszkaliśmy z dziadkiem w jednym domu. On mieszkał na dole, a my na górze. Wujek wyrzekł się ojca kilka lat temu, nie dzwonił do niego z życzeniami, nigdy go nie odwiedzał, z nami też nie utrzymywał kontaktu. Gdy dziadek zachorował, to moja mama koło niego biegała, zajmowała się nim, płaciła za leki, jeździła po lekarzach i zmieniała pieluchy. Wujek nie kiwnął palcem.
Dziadek zmarł, ale nie zostawił po sobie żadnego testamentu, za to zostawił długi. Problem w tym, że w dokumentach był zapisany jako właściciel domu.
Mama została sama z jego długami, które musi spłacić. Na domu też jej bardzo zależy, bo włożyła w niego bardzo dużo pieniędzy i serca. Mieszkanie po dziadku miało należeć do mnie.
Problem w tym, że teraz wujkowi przypomniało się o nas. Oznajmił, iż zrzeknie się spadku, pod warunkiem, że spłacimy go w kwocie 100 tys. zł.
Czy da się coś na to zaradzić? Rodzice nie chcą oddać wujkowi połowy domu, co jest zrozumiałe. Poza tym mają do spłacenia długi dziadka, a wujek dodatkowo dołożył problem.
Co powinniśmy zrobić w takiej sytuacji? Da się coś w ogóle zrobić czy mamy związane ręce przez brak testamentu?
Z góry dziękuję za pomoc.