brak zwrotu pieniędzy za anulowane zamówienie

  • Autor wątku Autor wątku jakodzyskac
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jakodzyskac

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
2
Witam, mam problem z pewną znaną siecią sklepów w UK. W czwartek, dnia 22.06.2017 zakupiłam telefon w sklepie online, wybrałam opcję odbiór osobisty w wybranym sklepie dnia następnego, tj. piątek 23.06. Oczywiście od razu przelałam pieniądze. Dostałam maila potwierdzającego, a jakiś czas później maila z informacją, że mój telefon jest już w drodze do sklepu. W piątek po południu otrzymałam smsa z informacją, że niestety moje zamówienie zostało anulowane. Dostałam również maila, że zwrócą pieniądze w ciągu 2 tygodni na konto. Czekałam równe 2 tygodnie i nic, cisza, więc ostatniego dnia (piątek, 30.06) skontaktowałam się z biurem obsługi i przedstawiłam swój problem. Pan wszystko sprawdził, przeprosił mnie i poinformował, że pieniądze były gotowe do przelewu, jednak nie trafiły na moje konto (niestety przez mój słaby angielski zrozumiałam właśnie coś w tym stylu) i że wznawia proces przelewu pieniędzy i otrzymam je w ciągu 3-5 dni roboczych. No cóż, pieniądze powinnam mieć dziś lub jutro na koncie i nadal nic... Mam przeczucie, że jutro pieniędzy wciąż nie będzie. Skontaktowałam się znów z konsultantem, tym razem przez ich stronę na FB i pan odpisał, że mam czekać do 72h na jakąś odpowiedź, jak już będą coś wiedzieć w tej sprawie. Przetrzymują moje pieniądze już 3 tygodnie, a dla mnie to całkiem spora suma (879f), do tego niebawem wracam do Polski i nie wiem jak rozwiązać tą sprawę. Znowu czekać, czy wystosować jakieś oficjalne pismo? Co mam robić? Jak długo jeszcze mogą mnie zwodzić?
:( Rozumiem, że zdarzają się różne błędy w systemie, ale nie mają prawa przetrzymywać moich pieniędzy tyle czasu... Nawet nie wiem gdzie tutaj miałabym się zwrócić o pomoc, do kogo.. Bardzo proszę o porady co robić, niestety mój słaby angielski mi tu nie pomaga, ale nie zamierzam też być stratna o prawie 900f :/ Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam
 
znów sie kontaktowałam i to samo co w zeszły piątek: przepraszamy, proszę czekać 3-5 dni roboczych na zwrot pieniędzy. To już zaraz będą 4 tygodnie.
 
ja bym zadzwoniła i powiedziała że jak nie dostanę pieniędzy na konto w ciągu 3 dni to zgłaszam sprawę na policję i do sądu - to akurat na nich działa i to mocno. poza tym proponuję ściągnąć aplikację na telefon call recorder aby nagrywać całą rozmowę i jeśli nie rozumiem za bardzo angielskiego to poprosić kogoś znajomego o odsłuchanie i pomoc w zrozumieniu tego czego nie jesteśmy pewni
 
malenka8 napisał:
ja bym zadzwoniła i powiedziała że jak nie dostanę pieniędzy na konto w ciągu 3 dni to zgłaszam sprawę na policję i do sądu - to akurat na nich działa i to mocno. poza tym proponuję ściągnąć aplikację na telefon call recorder aby nagrywać całą rozmowę i jeśli nie rozumiem za bardzo angielskiego to poprosić kogoś znajomego o odsłuchanie i pomoc w zrozumieniu tego czego nie jesteśmy pewni

Taaa. Jasne. Policja i sady. Najlepiej i najprosciej napisac... Policja w UK w takich sprawach dziala jeszcze gorzej jak w PL.
Po pierwsze - zapewne sa jakies wazne informacje ktorych byc moze nie zrozumialas, podalas zle dane... powodow moze byc mnostwo. Jesli to znana 'sieciowka' i ma swoje sklepy - udalbym sie do jednego z nich z osoba ktora dobrze rozmawia po angielsku... Jesli nie ma swoich sklepow - napisz maila. Podaj w nim swoje dane, numer zamowienia i w czym tkwi problem. Jesli nie odpisza - bedziesz miala przynajmniej 'czarno na bialym', ze sie z nimi kontaktowalas. Nie badz zlej mysli - pieniadze napewno odzyskasz.

BTW Nagrywanie osob bez ich wiedzy i zgody jest karalne i nie moze byc uzyte jako dowod. Jesli juz zamierzasz kogokolwiek nagrywac musisz go o tym poinformowac... Z wyjatkiem 'grubszych' spraw... (terroryzm, narkotyki, wyludzenia itp. itd.). Jednak z takimi sprawami powinno juz isc sie na policje,
 
Powrót
Góra