Być, czy nie być na sprawie apelacyjnej?

  • Autor wątku Autor wątku honeyglaze
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

honeyglaze

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
2
Zostałam oskarżona o oszustwo i wyłudzenie (ktoś złośliwie na moje konto wysłał komuś paczkę za pobraniem z przysłowiową "cegłą" -kwota 128 zł). Po rozprawie w Sądzie pierwszej instancji i zapoznaniem się z materiałem dowodowym, zostałam uniewinniona. Prokurator wniósł apelację od wyroku i wyznaczono rozprawę apelacyjną. Z tego, co wiem, nie mam obowiązku stawiennictwa na tej rozprawie. Czy wg Was, powinnam jednak stawić się na tej rozprawie? Dodam, że jestem z Wrocławia, a sprawa toczy się w Zielonej Górze. Czy, jeśli ten wyrok będzie niekorzystny dla mnie (prokurator na siłę chce mnie usidlić, bo jest znajomym poszkodowanego), mogę starać się o przeniesienie sprawy do Wrocławia? Bardzo proszę o informację.
 
Ostatnia edycja:
Chciałam jeszcze zapytać, czy prokurator mógł do tej apelacji uzupełnić materiał dowodowy..? Jeśli tak, to wolę być na tej sprawie, żeby się do tego ustosunkować (chyba lepiej uniknąć wyroku skazującego, bo prokurator pod moją nieobecność zastosował materiał wyssany z palca lub przedstawił podstawionych świadków)...
 
Powrót
Góra