L
Lockhart88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2018
- Odpowiedzi
- 5
Witam wszystkich i zarazem proszę o pomoc,
6 lat temu założyłem spółkę komandytową wraz ze wspólnikiem , po 2 latach działania postanowiłem odsprzedać udziały i odejść od spółki ponieważ wewnątrz firmy rządziła osoba która narobiła dużo problemów związanych z leasingami, znikały fundusze w dziwny sposób, przestały być płacone składki na ZUS i US robiły się straszne długi .
Udziały odsprzedałem gdzie zapewniano mnie że po odejściu od spółki wszystkie kredyty leasingi umowy na wynajem przechodzą na nowego wspólnika , co się okazało odszedłem od spółki z długiem w ZUS ok 8 tys zł , nie rozliczonym US za co była odpowiedzialna księgowa która teraz umywa ręce od całej sprawy , lecz nie o to tutaj chodzi , byłem komplementariuszem który tylko i wyłącznie był od podpisu, długi związane z US i ZUS zostały spłacone ale problem tkwi w leasingach i kredytach , prawdopodobnie auta co były w leasingu bank zabrał ponieważ nie były płacone i jedno auto było w "kredycie" o którym dowiedziałem się dopiero 1,5 roku temu gdzie zapewniano mi ze to leasing jest , i teraz bank i firma windykacyjna ściga mnie na kwotę 280 tyś zł a ja o tym nawet nie wiedziałem bo osoba która odkupiła moje udziały za każdym razem jak dzwonił telefon z banku przedstawiała się jako ja czyli moim imieniem i nazwiskiem , ponieważ na firmie były moje dane które nie zostały zniszczone .
Potrzebuję a wręcz poszukuję prawnika który pomoże mi wyjść na prostą i ściągną ze mnie obowiązek spłaty tego kredytu który firma miała spłacać , zaznaczę że auta nie ma na firmie bo jeździ nim osoba "3"
na ta chwilę dzięki temu co miało miejsce jestem wszędzie skreślony ani nie mogę wziąść kredytu nic totalnie , proszę o pomoc
6 lat temu założyłem spółkę komandytową wraz ze wspólnikiem , po 2 latach działania postanowiłem odsprzedać udziały i odejść od spółki ponieważ wewnątrz firmy rządziła osoba która narobiła dużo problemów związanych z leasingami, znikały fundusze w dziwny sposób, przestały być płacone składki na ZUS i US robiły się straszne długi .
Udziały odsprzedałem gdzie zapewniano mnie że po odejściu od spółki wszystkie kredyty leasingi umowy na wynajem przechodzą na nowego wspólnika , co się okazało odszedłem od spółki z długiem w ZUS ok 8 tys zł , nie rozliczonym US za co była odpowiedzialna księgowa która teraz umywa ręce od całej sprawy , lecz nie o to tutaj chodzi , byłem komplementariuszem który tylko i wyłącznie był od podpisu, długi związane z US i ZUS zostały spłacone ale problem tkwi w leasingach i kredytach , prawdopodobnie auta co były w leasingu bank zabrał ponieważ nie były płacone i jedno auto było w "kredycie" o którym dowiedziałem się dopiero 1,5 roku temu gdzie zapewniano mi ze to leasing jest , i teraz bank i firma windykacyjna ściga mnie na kwotę 280 tyś zł a ja o tym nawet nie wiedziałem bo osoba która odkupiła moje udziały za każdym razem jak dzwonił telefon z banku przedstawiała się jako ja czyli moim imieniem i nazwiskiem , ponieważ na firmie były moje dane które nie zostały zniszczone .
Potrzebuję a wręcz poszukuję prawnika który pomoże mi wyjść na prostą i ściągną ze mnie obowiązek spłaty tego kredytu który firma miała spłacać , zaznaczę że auta nie ma na firmie bo jeździ nim osoba "3"
na ta chwilę dzięki temu co miało miejsce jestem wszędzie skreślony ani nie mogę wziąść kredytu nic totalnie , proszę o pomoc