Calkowita splata zadluzenia - gdzie szukac pomocy?

  • Autor wątku Autor wątku Coeli
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Coeli

Witam,
Potrzebuje pomocy w celu analizy wielkości mojego zadłużenia, które zaczęło się w styczniu br. Mianowicie chodzi o to, że większość moich długów jest w parabankach. Wiążą się z tym śmiesznie duże kwoty (wzięłam 10 000zł, oni karzą spłacić 20 000zł). Z początkiem sierpnia będę miała fundusze na pokrycie całego mojego zadłużenia, jednak nie chciałabym przepłacić, zwłaszcza, że słyszałam o np. odsetkach ustawowych, do których pozabankowe firmy pożyczkowe się nie stosują. U kogo szukać pomocy w tej sytuacji? Kto byłby w stanie pomóc mi określić rzeczywistą sumę jaka jestem winna zgodnie z obowiązującą literą prawa?
Pozdrawiam,
Aleksandra
 
A może masz kogoś kogo mógłbyś polecić? Mówisz profesjonalnego prawnika, co mam przez to rozumieć? Są prawnicy, którzy zajmują się tylko tematem oddłużania? Kolejna sprawa, że znajduję się aktualnie poza granicami kraju, wrócę właśnie po to by wszystko spłacić. Boję się, że mogę trafić na oszusta, zapłacę za usługę z góry i tyle go widzieli. Chodzi właśnie mi o pomoc w formie kontakt do kogoś rzetelnego, którego możecie z czystym sumieniem polecić.
 
Nie to forum. Poza tym nie dajesz prawnikowi kasy zeby za ciebie spłacił tylko idziesz po porade z wszytskimi dokumentami i on ci mowi co zrobic.
 
poproś kogoś z rodziny aby znalazł odpowiedniego radcę prawnego lub adwokata,
a po za tym w związku z zaległościami wobec parabanków czy zostały one zasądzone sądownie?
 
No o to własnie mi chodzi, żeby udostępnić mu dokumenty i na ich podstawie wyliczyć. Nie mam rodziny ani nikogo bliskiego w Polsce dlatego napisałam tutaj, ale skoro forum prawne to złe miejsce na szukanie prawnika to już znikam ;) a i mam same przedsądowne wezwania nic więcej.
 
To masz spore szanse, że prawnik Ci powie, że do zapłaty masz zero. Zależy jak wyglądają dokumenty, na dzień dzisiejszy jeśli nie masz kompletnie nic innego, to raczej każdy doradzi zaczekać.
 
a i mam same przedsądowne wezwania nic więcej.
to nie jest tak źle i na razie nic nie robisz, czekasz aż coś wypadnie i w tedy reagujesz w odpowiedni sposób, nie ma co się przed szereg ładować,
 
Zaczekać? W jakim celu skoro czekając tylko odsetki lecą? No i szczerze mówiąc mam dość 10-20 telefonów dziennie. No i niby jak może wyjść zero, jeśli fakt faktem internetowo, ale umowę podpisywałam?
 
Nie dajecie żadnych rozwiązań do moich problemów i nie tłumaczycie czemu czekanie jest dobre.Co ja na tym czekaniu mam niby zyskać ?
 
Ale na chwile obecną nie masz problemów natury sądowej. Chcesz to zapłać te na pompowane odsetki i masz problem z głowy.
 
Coeli, masz dług, wydaje Ci się, że oddanie 100% więcej tego co pożyczyłaś to przesada, to ja Ci powiem, że 100% więcej to ściągają „uczciwe” banki z RRSO 17%. Parabanki mają RRSO od 160 do 390% i ściągną w praktyce z ciebie dużo więcej niż myślisz. W praktyce pomimo określenia RRSO biorą dużo więcej (ubezpieczenia, opłaty nigdzie nie ujęte) . Dlatego odpowiadający piszą „czekaj” Parabank nie odpuści i nie będzie reagował na twój bunt, co do wysokości spłaty. Jeśli nie chcesz być oskubanym baranem pozostaje Ci tylko spłacić tyle ile wyliczysz, że jest to zgodne z prawem i … CZEKAĆ na rozprawę sądową. Tylko tą drogą będziesz mogła uwolnić się od płacenia nieuczciwych opłat (bo nie o odsetki tu chodzi na tym etapie). I tak jak wszyscy polecam uczciwego prawnika, który doradza a nie pokazuje, gdzie pani Basia przyjmuje pieniądze za tzw. „poradę prawną”.
 
Alladyn_A napisał:
Jeśli nie chcesz być oskubanym baranem pozostaje Ci tylko spłacić tyle ile wyliczysz, że jest to zgodne z prawem i … CZEKAĆ na rozprawę sądową. Tylko tą drogą będziesz mogła uwolnić się od płacenia nieuczciwych opłat
i z tym się zgadzam w całości,
do @Coeli - zanim zaczniesz spłacać parabankom pożyczki udaj się do fachowca z prawdziwego zdarzenia,
 
Czekać też dlatego, że parabanki rzadko egzekwują osobiście. A gdzie cesja do firmy windykacyjnej, tam miejsce na błędy. Wbrew pozorom, sytuacje, w których jak przyjdzie co do czego przed sądem, taka firma nie przegra w całości o ile zatrudnisz fachowca - nie są częste. Są firmy, które nie egzekwują parabankówek, tylko długi banków i tu modelem jest pewien ptak, który raczej ma zwykle wszystko poprawnie. Na drugim biegunie jest pewne przedsiębiorstwo z Elbląga, z którym nie znam nikogo, kto by w ogóle przegrał sprawę w całości - i kończy się to tak, że długu nie ma.

PS. Jakie znów "odsetki lecą", jak starsze niż 3 lata się przedawniają. To tylko kolejne ich kłamstwo, jeśli te długi mają więcej.

A i z samymi parabankami nie jest trudno. Profi Credit na przykład kiedyś naliczał sobie nierzeczywiste koszty ubezpieczenia. Czy tak jest nadal - nie wiem. Ale wiem, że jeszcze nikt, kto poszedł z tym do sądu i wiedział co robi, nie zapłacił z nich ani złotówki.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra