Chcę odszkodowanie od sądu za sposób prowadzenia sprawy.

  • Autor wątku Autor wątku Jawera
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jawera

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2026
Odpowiedzi
3
Sprawa wygląda następująco. Odwołuję się od decyzji ZUS. W odwołaniu m.in. wskazuję na wadliwość postępowania administracyjnego przed ZUS (to sąd mógłby ewentualnie naprawiać swoim postępowaniem) oraz wadliwość decyzji ZUS polegającą na nieokreśleniu przedmiotu sporu – tego sąd naprawić nie może bo jest związany zakresem decyzji, a ten zakres jest nieokreślony w samej decyzji. Niechlujność treści decyzji prowadzi do tego, że jakiekolwiek rozstrzygnięcie sądu będzie rozstrzygnięciem odnoszącym się do niewiadomego przedmiotu. Kwestia ta jest podnoszona już w odwołaniu. Sędzia to ignoruje i dalej prowadzi sprawę. Ciągnie ją trzy lata. W trakcie kolega podpowiada mi sporządzenie odrębnego wniosku tj. Wniosek o uchylenie decyzji w trybie art. 477¹⁴ § 2¹ KPC wraz z uzasadnieniem i złożenie go w sądzie, aby zmusić sędziego do reakcji na ten aspekt. W efekcie sąd reaguje na wniosek i go wykonuje tj. uchyla decyzję bez badania przedmiotu sporu (po 3 latach ciągnięcia sprawy) i zwraca sprawę ZUS aby ten ponownie zbadał sprawę i wydał nową decyzję. W uzasadnieniu wskazuje dokładnie na brak wskazania przedmiotu sporu co uniemożliwia sądowi merytoryczne badanie sprawy. I teraz, mówiąc kolokwialnie, trzy lata użerania się z sądem, zmarnowanego czasu, szukania przepisów bo nie miałem adwokata itd. Sędzia za swoją „pracę” ma zapłacone, urzędnicy ZUS i ich radca prawny mają zapłacone, a ja zasuwam za darmo i nic mi się podobno nie należy. Rozumiem, gdyby sprawa zakończyła się na pierwszej rozprawie (właściwie powinna zakończyć się na rozprawie niejawnej), ale trwała 3 lata było 5 rozpraw, dziesiątki godzin mojej pracy polegającej na wizytach w sądzie, sporządzaniu pism procesowych i wyszukiwaniu przepisów (bo dla nie prawnika to znacznie większy wysiłek i czas niż dla prawnika) chociaż już od początku ta sprawa nie kwalifikowała się do badania merytorycznego przez sąd – co de facto sam sad przyznał.

Uważam, że za takie postępowanie sędzia powinien ponieść konsekwencje, chociaż zapewne tzw. niezawisłość go przed tym uchroni. Niezależnie, uważam że sąd swoim postępowaniem naraził mnie na konieczność wykonania określonej pracy, kompletnie bezużytecznej jak się okazuje i należy mi się za to wynagrodzenie czy jak kto woli odszkodowanie. Jak można je uzyskac?​
 
Jak już ostatecznie wygrasz sprawę, to sąd na Twój wniosek zasądzi Ci koszty procesu - art. 98 k.p.c.:
Przepis prawny:

§ 1. Strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi na jego żądanie koszty niezbędne do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (koszty procesu).
§ 11. Od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu - za czas po upływie tygodnia od dnia jego doręczenia zobowiązanemu do dnia zapłaty. O obowiązku zapłaty odsetek sąd orzeka z urzędu.
§ 12. W szczególnie uzasadnionym przypadku, na wniosek strony, która w toku procesu poniosła szczególnie wysoki wydatek podlegający zwrotowi, sąd może przyznać jej odsetki przewidziane w § 11 od kwoty równej temu wydatkowi za czas od dnia jego poniesienia przez stronę do dnia zapłaty.
§ 2. Do niezbędnych kosztów procesu prowadzonego przez stronę osobiście lub przez pełnomocnika, który nie jest adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, zalicza się poniesione przez nią koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub jej pełnomocnika oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie. Równowartość utraconego zarobku nie może przekraczać wynagrodzenia jednego adwokata wykonującego zawód w siedzibie sądu prowadzącego postępowanie.
§ 3. Do niezbędnych kosztów procesu strony reprezentowanej przez adwokata zalicza się wynagrodzenie, jednak niewyższe niż stawki opłat określone w odrębnych przepisach i wydatki jednego adwokata, koszty sądowe oraz koszty nakazanego przez sąd osobistego stawiennictwa strony.
§ 4. Wysokość kosztów sądowych, zasady zwrotu utraconego zarobku lub dochodu oraz kosztów stawiennictwa strony w sądzie, a także wynagrodzenie adwokata, radcy prawnego i rzecznika patentowego regulują odrębne przepisy.

Inne roszczenia Ci nie przysługują.
 
Powrót
Góra