Chcę ogolić niewierną żonę - co mi może grozić?

  • Autor wątku Autor wątku jm7423
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jm7423

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
6
Witam,
Zupełnie nieprzyjemna sprawa, żona mimo, że obiecała, że poczeka na rozwód lub choćby separację regularnie zdradza mnie w moim własnym domu.
Nie mam już do niej siły, nie jestem zwolennikiem awantur (to raczej ona kilkakrotnie mnie pobiła, gdy dowiedziała się, że wiem...) no i wymyśliłem dla niej nagrodę. Jeśli przyłapie ich następnym razem, pomyślałem, że mógłbym ją ogolić na łyso - tak jak to się robiło za okupacji z dziwkami...
Zawsze nosiła długie włosy - kara powinna być dla niej dotkliwa, tylko nie chcę sobie narobić kłopotów - wcześniej nie byłem karany.
Jestem zdesperowany, mam dowody na jej zdradę. Ona gra mi na nosie. Nie będę jej bił, chce jak najszybciej rozwód - tylko do tego czasu niech zachowuje choć pozory przyzwoitości.
Co mi grozi, jeśli ogolę ukochaną małżonkę na łyso?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

najlepiej wyślij ją do Iranu, tam jej "pomogą":D
a tak na poważnie to ogol najlepiej swoją i złóż pozew o rozwód
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

jm7423 napisał:
Witam,
Jeśli przyłapie ich następnym razem, pomyślałem, że mógłbym ją ogolić na łyso - tak jak to się robiło za okupacji z dziwkami...
Piękna kara... oglądałeś MALENĘ z Monicą Bellucci?
... tylko zwróć uwagę, że okupacji już nie ma :)

Swoją drogą sam jestem ciekawy jak ma się to do prawa :)
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

Tak się robiło nie z dziwkami za okupacji, a z kobietami które współżyły z nazistami, zresztą nie tylko (uskuteczniane też w średniowieczu) ... pomysł jest idiotyczny, a kara zależy od wyobraźni adwokata przyszłej ex żony.

Pozdrawiam :cool:
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

no jeśli chcesz koniecznie dostać wyrok karny (191 &1 KK + 217 &1 KK ) +odrębną sprawę cywilną.....a przy okazji mieć na wstępie straconą pozycję przy ewentualnym rozstrzyganiu winy przy sprawie rozwodowej to ogól żonę...
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

A mnie ciekawi, jak chciałbyś tego dokonać? Wiadomo, że by Ci głowy pod golarkę nie włożyła, więc zrobiłbyś to przymusem naruszając wówczas prawo.
Nie lepiej ja najszybciej się o rozwód starać i zbierać w tym czasie dowody na jej niewierność?
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

No musiałby być przymus...
Sprawa wygląda tak, że kwestia rozwodu jest już przesądzona, teraz jestem na etapie przygotowywania ustaleń (zdecydujemy sie razej na nie orzekanie o winie), tylko ze zanim to nastąpi nie życzę sobie pewnych zachowań... Przynajdmniej pod moim dachem.
Mam sporo dowodów na jej niewierność (większość to zapisy aktywności na komputerze - kiedy to chwali się tym siostrze, jak również rozmowy z nim...
Generalnie jest to wszystko bardzo nieprzyjemne.
Mam też dwa zaświadczenia z pogotowia... Nie jestem typem damskiego boksera, dlatego w sporach, kiedy wybucha zwykle to ja obrywam... Więc pomyślałem, ze może dość już z tym...
W ogóle to sie zastanawiam co mogę zrobić, jeśli zastanę go w domu w nocy...
Jest na to jakiś sposób poza grzecznym wyproszeniem?
Przecież policji nie wezwę - wyśmieją mnie...
Naprawdę, nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale wychodzi na to, że w takim wypadku człowiek jest bezradny do momentu orzeczenia rozwodu...
Czy się myle?
Ten pomysł z ogoleniem głowy jest już po prostu takim żałosnym zastanawianiem się jak jej pokazać dosadnie, że jest moderacja
Oczywiście nie zamierzam tego robić, jeśli miałoby to rodzić jakąś odpowiedzialność karną. Znając życie, jako że nigdy nie byłem karany i mam dowody na notoryczną niewierność żony - pewnie dostałbym jakieś zawiasy.
Tylko czy warto ryzykować?
Chciałbym się jej po prostu jakoś wypłacić...
:(
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

wypłacić się możesz poprzez wnoszenie o rozwód z jej winy i później starać się od niej alimnety;)
to jest zgodne z prawem;)
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

nie nie, to bez sensu, też nie jestem bez winy - co prawda ona nie ma na to dowodów, ale oboje wiemy, że rok temu miałem romans... tak czy siak, są dzieci, ona jest odemnie bardzo uzależniona finansowo, jednak jest matką moich dzieci. tak czy siak muszę o nią zadbać. to nie podlega dyskusji. Tamta sprawa jest stara i podobno wybaczona, ale to co się dzieje dzisiaj przekracza w ogóle wszelkie pojęcie. Wychodze wieczorem z domu a po godzinie przyjeżdża gość i śpi w moim łóżku do rana, wymykając się zanim wstaną dzieci. czuje się jak idiota, bo o tym wiem, ale wiem też, że jakiekolwiek kary doraźne dla niej są bez sensu... i stąd takie głupie pomysły... :(
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

Co za związek toksyczny. Czyli właściwie z jednej strony chcesz ją ukarać za niewierność, a z drugiej jesteś od niej cholernie uzależniony i chcesz dla niej jak najlepiej, martwisz się o nią?

Swoją drogą, skoro sam miałeś romans, dlaczego Twoja żona miałaby być względem Ciebie w porządku?
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

Pewnie, że się martwię, nie oczekuje, że będzie fair. Oczekuję tylko że przed rozwodem lub choćby separacją nie będzie zapraszać pod mój dach gacha.
Ja nigdy tego nie robiłem. Przez 15 lat tylko raz miałem kryzys który skutokował tym co się stało, odchorowałem to już. Nie czuję się bez winy. Wręcz przeciwnie.
Jeśli chodzi o nią to proponowałem jej wielokrotnie, że zostane z dziećmi a ona niech sobie idzie, do knajpy na spacer czy do hotelu... Z kim chce.
Natomiast mierzi mnie to, że on "sypia na mojej poduszce i je z mojej miseczki", zanim jeszcze przygotowaliśmy wszysko do separacji...
Ot co.
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

Po pierwsze: zdecyduje się co robisz, bo takie zachowanie wywołuje nic innego jak dezorientację:
- umówiliście się, że nie jesteście parą,
- ale przeszkadza Ci, że znalazła kogoś innego,
- chcesz ją ukarać, ale nie tyle zgodnie z prawem co bardziej ośmieszyć,
- z drugiej strony jednak, nie masz nic przeciwko żeby ją finansować.

Zastanów się czy Twoja żona w ogóle wie, że coś jest nie tak - bo w takim zachowaniu ni cholery nie wiadomo co zostało ustalone.

Pozdrawiam :cool:
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

W sumie to nie miejsce na tego typu dyskusje, można powiedzieć, że dostałem już odpowiedź na moje pytanie.
Co do pytań do mnie - mam ogromną nadzieję, że w ciągu kilku tygodni sytuacja mi się w miarę wyklaruje i może nie będę się tak chaotycznie zachowywał :)
Dziękuję wszystkim i pozdrawiam,
J
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

Proponuję znaleźć sobie kochankę i zapraszać ją do domu, nawet w godzinach figli Twojej żony z jej nowym facetem.
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

Ha ha! doskonały pomysł :)
Tylko, że nie chce już wciągać w to kogoś trzeciego. Tfu... Czwartego :)
J.
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

właśnie jakbyś chciał to zrobić
...albo musi spać snem twardym jak Muminek...
albo przemoc...ale to ona Tobie potrafi przywalić...
albo jej zgoda na fryz a'la Sinead O'Connor...ale gdzie tu mowa o karze
a w konsekwencji...patrz post Markiza.;)
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

jest niedopuszczalna
art 171 5 ust 2 kpk
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

Człowieku, co Cię napadło, chcesz się zniżyć do jej poziomu. Olej to wszystko, ułóż sobie życie, a nie rozdrapuj starych ran. Chyba że Ci na niej zależy , dlatego planujesz zemstę.
 
RE: Chcę ogolić niewierną żoną - co mi może grozić?

to czego oczekiwałeś-poradę, otrzymałeś.
Znajdź sobie inną "dooopcię", odreaguj, pożal. Nie jesteś ani pierwszy, ani ostatni.
Daruj sobie i idź się napij. Kończmy.
 
Powrót
Góra