P
pazuzu84kr
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2015
- Odpowiedzi
- 10
cześć,
Mam problem. Easydebt NSFIZ, działające przez Getback S.A. wykupiło jakaś wziętą z sufitu wierzytelność (że wzięta z sufitu, to nawet UOKiK się wypowiedział) i pomimo moich wezwań do skorygowania adresu (bo uparcie posługiwali się nieprawidłowym) złożyło pozew w EPU z podaniem nieprawidłowego adresu.
EPU za drugim razem nakaz wydało, dwukrotnie awizowany pod adresem, pod którym nie mieszkam, nakaz się uprawomocnił, przyszedł komornik.
No cóż, zajęło mi to dwa miesiące, ale własnymi ręcami udało się doprowadzić do uchylenia klauzuli wykonalności a później samego nakazu, sprawa została skierowana do SR w Krakowie (nieistotne który).
Sprawa obecnie wygląda tak: wezwałem Easydebt do zwrotu przekazanych przez komornika środków (bezskutecznie, więc muszę iść do sądu), natomiast wczoraj w Portalu Informacyjnym Sadów Apelacji Krakowskiej pojawiła mi sie nowa czynność - dziennik podawczy otrzymał cofnięcie pozwu przez Easydebt i getback. Ponieważ działałem dotychczas we własnym imieniu (a sprawa była tak prostacka, że średnio rozgarniety człowiek by ją wygrał), easydebt nie za bardzo straci gdy sąd zasądzi na moją rzecz zwrot kosztów postepowania.
sprawa wygląda więc tak:
wymyśliłem sobie, że zanim otrzymam pismo z sądu o umorzeniu postępowania, do mojej sprawy musi "wejść" pełnomocnik, aby przy cofnieciu pozwu strona przegrywajaca (easydebt) odczuła po kieszeni zwrot kosztów pełnomocnika. z tym, że nie mam ochoty wykładać kasy z góry (skoro chodzi mi jedynie, żeby oni jak najwięcej stracili, a sam sobie z ta sprawa poradze) - tzn. zeby pełnomocnik "wyżywił się" po zasądzeniu i uiszczeniu przez Easydebt/getback na moją rzecz stawki minimalnej z rozporządzenia, rozumianej jako kwota brutto (razem z VAT). (wps - 1600, sprawa wniesiona w epu w 2015, przekazana do rejonówki w 2016)
1) dobrze kombinuje??? mogę jeszcze jakoś tym ucziciwym i rzetelnym firmom pomóc??
Mam problem. Easydebt NSFIZ, działające przez Getback S.A. wykupiło jakaś wziętą z sufitu wierzytelność (że wzięta z sufitu, to nawet UOKiK się wypowiedział) i pomimo moich wezwań do skorygowania adresu (bo uparcie posługiwali się nieprawidłowym) złożyło pozew w EPU z podaniem nieprawidłowego adresu.
EPU za drugim razem nakaz wydało, dwukrotnie awizowany pod adresem, pod którym nie mieszkam, nakaz się uprawomocnił, przyszedł komornik.
No cóż, zajęło mi to dwa miesiące, ale własnymi ręcami udało się doprowadzić do uchylenia klauzuli wykonalności a później samego nakazu, sprawa została skierowana do SR w Krakowie (nieistotne który).
Sprawa obecnie wygląda tak: wezwałem Easydebt do zwrotu przekazanych przez komornika środków (bezskutecznie, więc muszę iść do sądu), natomiast wczoraj w Portalu Informacyjnym Sadów Apelacji Krakowskiej pojawiła mi sie nowa czynność - dziennik podawczy otrzymał cofnięcie pozwu przez Easydebt i getback. Ponieważ działałem dotychczas we własnym imieniu (a sprawa była tak prostacka, że średnio rozgarniety człowiek by ją wygrał), easydebt nie za bardzo straci gdy sąd zasądzi na moją rzecz zwrot kosztów postepowania.
sprawa wygląda więc tak:
wymyśliłem sobie, że zanim otrzymam pismo z sądu o umorzeniu postępowania, do mojej sprawy musi "wejść" pełnomocnik, aby przy cofnieciu pozwu strona przegrywajaca (easydebt) odczuła po kieszeni zwrot kosztów pełnomocnika. z tym, że nie mam ochoty wykładać kasy z góry (skoro chodzi mi jedynie, żeby oni jak najwięcej stracili, a sam sobie z ta sprawa poradze) - tzn. zeby pełnomocnik "wyżywił się" po zasądzeniu i uiszczeniu przez Easydebt/getback na moją rzecz stawki minimalnej z rozporządzenia, rozumianej jako kwota brutto (razem z VAT). (wps - 1600, sprawa wniesiona w epu w 2015, przekazana do rejonówki w 2016)
1) dobrze kombinuje??? mogę jeszcze jakoś tym ucziciwym i rzetelnym firmom pomóc??
Ostatnia edycja: