Chce wrócić do domu

  • Autor wątku Autor wątku paulina 77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

paulina 77

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
8
Witam
Jestem teraz w Anglii z dzieckiem i chcę wrócić do mieszkania, gdzie jestem współwłaścicielem.
Skończyła mi sie umowa pracy w Anglii. Jestem w trakcie rozwodu z moim mężem. Mąż zmienił zamki w drzwiach. Nie wiem czy miał prawo mnie wymeldować. Jak mam się dostać do mieszkania?
 
[cytat="paulina 77"]Witam
Jestem teraz w Anglii z dzieckiem i chcę wrócić do mieszkania, gdzie jestem współwłaścicielem.
Skończyła mi sie umowa pracy w Anglii. Jestem w trakcie rozwodu z moim mężem. Mąż zmienił zamki w drzwiach. Nie wiem czy miał prawo mnie wymeldować. Jak mam się dostać do mieszkania?[/cytat]


Jeśli miała Pani zameldowanie na pobyt stały to nie mógł pani wymeldować bez pani wiedzy a ponieważ jest pani współwłaścicielem mieszkania ma pani prawo wejśc do lokalu. W przypadku jeśli mąż będzie pani to utrudniał lub uniemożliwiał (np. zmiena zamków) pozostaje stawić się pani pod drzwiami z policją.
 
Można wymeldować administracyjnie osobę dorosłą po udokumentowaniu, że nie zamieszkuje w mieszkaniu od conajmniej 6 miesięcy. Nie wiem jak się do tego ma współwłasność.
 
Wymeldować można, ale na pewno nie wywłaszczyć.
 
prosze mi powiedziec czy mogę rządać od męża aby sie wyprowadził, jeśli ja jestem zameldowana na stałe a on nie w mieszkaniu w którym jesteśmy oboje wlascicielami. Chcę się rozwieśc, z winy męza. mąż również chce rozwodu ale teraz nie chce się wyprowadzić a ja nie chcę już zyć w ciąglych awanturach. Dodam jeszcze że mieszkanie jest obciązone hipoteką banu i ze posiadamy jeszcze jedno mieszkanie ktore jest aktualnie wynajmowane studentom, ktorzy wyprowadzaja sie za miesiac, i nie mialabym nic przeciwko aby mąż wyprowadził się tam. Jakie mam prawo rzadac tego od męża. Aha w tym drugim mieszkaniu mąż również nie jest zameldowany. Zameldowany jest w mieszkaniu u swojego ojca
 
i jeszcze jedno, bo nie wiem jak sie ma prawo do tego. czy jak spakuje meza i wystawie jego rzeczy za drzwi, to czy on ma prawo np. wezwac policje i rzadac zebym go wpuscila spowrotem? odpowiedzcie prosze, szczegoły sa takie jak we wczesniejszym poscie. Ja juz nie moge na niego patrzec, wiec zyc z nim pod jednym dachem tymabrdziej, szczegolnie ze dzieci musza w tym wszystkim uczestniczyc.
 
Pisze Pani w 1 poście, że jest Pani współwłaścicielem mieszkania. Czy mąż jest drugim współwłaścicielem, czy ktoś inny?
Jeżeli mąż, to jest równouprawniony do korzystania z mieszkania (tak jak Pani).
Może Pani przy sprawie rozwodowej żądać orzeczenia o eksmisji męża ale musi Pani mieć konkretne argumenty (znęcanie psychiczne, fizyczne nad Panią lub dzieckiem itp...).
 
Zmienic zamki pod nieobecnosc meza i zmienia sie role, to on bedzie stal pod drzwami.Czy to legalne to inna sprawa.
 
w pierwszym poscie napisalam, ze oboje jestesmy wspolwlascicielami.
z ta roznica ze ja jestem zameldowana w tym mieszkaniu a mąż nie.
(nie wiem czy to cos zmienia ale dodam jeszcze ze moj udział w mieszkaniu jest kilka procent wiekszy niz udzial meza - tak jest w akcie not.)

z odpowiedzi wnioskuje ze w chyba jednak w zgodzie z prawem tego sie nie da zrobic tak?
 
Powrót
Góra