Chciałem sprzedać "coś" bez praw autorskich. Proszę o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku barteko
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

barteko

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
2
Sprawa tak jak w temacie. Chciałem sprzedać plany konstrukcyjne pojazdu na allegro, za smieszna cene, tak naprawde nie przyszlo mi do glowy ze ktos sie moze o nie czepiac bo sa z 97r, no ale napisal do mnie przedstawiciel tej firmy maila z info ze jesli nie wysle im ksera pozwolenia na rozpowszechnianie w ciagu 7 dni to sparwa trafi do sadu. Allegro zablokowalo aukcje. No i mam pytanie. Co mi grozi jesli sprawa trafi do sadu? Jak moglbym sie dogadac z tym gosciem? Jak moglbym sie bronic. Aha... w mailu gosciu napisal tylko ze jest przedstawicielem tej firmy w polsce, a jakos nie moge znalezc jego w necie. Nie przedstawil sie ani nic. Czy tak postepuja w takich sprawach? prosze o szybką odpowiedz.
 
(uwaga, nie jestem prawnikiem, bardzo możliwe że jestem w błędzie)

Wydaje mi się, że pozwać może cię właściciel praw majątkowych do utworu, a nie przedstawiciel, choćby był jedyną uprawnioną osobą do rozpowszechniania dzieła np. w Polsce.

(uwaga, nie jestem prawnikiem, bardzo możliwe że jestem w błędzie)
 
Skoro ten ktoś jest przedstawicielem firmy (nie dystrybutorem, ale np. szefem oddziału) to prawdopodobnie ma odpowiednie upoważnienia.

Skąd miałeś te plany?
To był kupiony przez Ciebie egzemplarz czy go powieliłeś?
 
Witam,

jeśli plany spełniają warunek bycia utworem w świetle ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (a zapewne spełniają) wtedy:

1. autorskie prawa osobiste - poszkodowanym jest autor dzieła.

2. majątkowe prawa autorskie - poszkodowanym może być:
a. autor dzieła - na polach eksploatacji, na których nie zostały przeniesione prawa majątkowe na inną osobę lub na które nie została udzielona licencja wyłączna.
b. osoba będąca właścicielem majątkowych praw autorskich na danym polu eksploatacji przeniesionych na tę osobę przez autora
c. licencjobiorca licencji wyłącznej na danym polu eksploatacji.

Pole eksploatacji to sposób wykorzystania utworu - np. sprzedaż jego egzemplarza (tu sprzedaż planów konstrukcyjnych) na określonym terenie w określonym czasie.

Występować mogą poszkodowane osoby osobiście lub poprzez uprawnione przez nie osoby trzecie (czyli np. przedstawiciela / dystrybutora).

Sankcje za naruszenia praw autorskich określa upaipp: Art.78,79,115,116
 
chris - bardzo ładnie napisałeś, ale jeszcze trochę nad tym pomyśl - jeśli kolega barteko ma egzemplarz planów, który legalnie nabył (kupił, dostał), zastosowanie znajduje instytucja wyczerpania. Oznacza to, że za dany egzemplarz płaci się podmiotom praw autorskich TYLKO RAZ. Później hulaj dusza. Jeśli były przy tym nabyciu jakieś zastrzeżenia, albo Bartek plan sam sporządził - wówczas oczywiście mamy problem, ale ogólna zasada wygląda jak wyżej.
Pozdrawiam
 
@ prrwrr: zgadza się. Ale zwracam uwagę, że Allegro zamknęło aukcję, co oznaczałoby więc posiadanie wiarygodnej informacji o nadużyciu, a więc założyłem fakt rozpowszechniania, a nie zbycia posiadanego egzemplarza.
 
Niestety autor wątku zamilkł...
Więc pewnie się nie dowiemy jak to było naprawdę.

A co do Allegro... To oni dmuchają na zimne i informacja o nadużyciu wcale nie musiała być wiarygodna. :) To nie to co NK, gdzie możesz pisać, wysyłać negatywy a oni i tak fotki nie usuną. :)
 
może się jednak odezwie... no, ale gdyby przedstawiciel wyssał sobie z palca zarzuty, a aukcje zamknięto bez wiarygodnych informacji, to barteko mógłby się uprzeć i poszukać sobie kilku artykułów, które to mogłyby mu przynieść deczko więcej niż ta aukcja...:D
 
Generalnie to pobrałem plany ze znanego forum. Chris mógłbyś przełożyć to na polskie? A i nie łapie sie to pod "niska szkodliwosc" czy cos takiego? laczna suma sprzedazy nie przekroczyla by 100zł.
 
po polsku takie coś oznacza zwykle "kłopoty"...

Pobrać z forum mogłeś ewentualnie tylko na własny użytek. Wystawiając na sprzedaż naruszyłeś prawa autorskie właściciela tych planów (o ile nie zezwalał na darmową ich dystrybucję - ale tu ten przypadek raczej, sądząc po reakcji przedstawiciela, nie zachodzi). Moim zdaniem najlepiej byłoby w takim układzie dążyć do ugody. Jeśli będą stanowczy i pozwą do sądu - wtedy oprócz ich roszczeń masz szansę zapłacić jeszcze za ich i swoją obsługę prawną plus koszty sądowe. Co do niskiej szkodliwości - to przyjęcie takiej wykładni należy już do policji, prokuratury albo sądu.

A jeśli idzie o straty właściciela praw - to nie musi chodzić o sumę, za którą wystawiłeś plany, a kwotę jaką by zyskał właściciel przy sprzedaży tych planów tobie. A ta zależałaby od ceny rynkowej.
 
Powrót
Góra